IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ZalogujZaloguj  RejestracjaRejestracja  


Share | 
 

 Niedźwiedzia jaskinia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Gość

Gość



PisanieTemat: Niedźwiedzia jaskinia   Czw Sty 22, 2015 8:04 pm



Jest to dość głęboka jaskinia, w której niegdyś mieszkał niedźwiedź. Dziś nie musimy się obawiać jego obecności, ponieważ zdechł już dawno temu. Teraz ta jaskinia jest znana jako jego. Znajduje się w zachodniej części lasu.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość



PisanieTemat: Re: Niedźwiedzia jaskinia   Czw Sty 22, 2015 8:16 pm

Zima z pewnością jest najmniej lubianą porą roku przez Madilyn. Jest zimno, śnieżnie, mokro i szybko robi się ciemno. Prócz tego o tej porze mała część przyrody jest dostrzegalna. Liście spadają, pozostawiając gałęzie w nagości, trawa jest skryta pod grubą warstwą śniegu. Jedynie iglaki jeszcze pozostają takie jak zwykle.
Elfka wędrowała sobie po lesie. Właściwie to szła po jakiś śladach w śniegu po sarnie. Po co? Sama nie wiedziała. O tej porze roku wiele zwierząt śpi lub odlatuje. Sarny jednak nadal błąkają się po lesie. Widok hasającego zwierzęcia pozwoliłby jej myśleć, że jednak zima nie jest martwą częścią roku. W końcu dotarła do jaskini. Mieszkał tu kiedyś niedźwiedź, wiedziała o tym doskonale. Czasami miewa wrażenie, że nadal odczuwa jego obecność tutaj. Zanim weszła do środka pozbierała połamane gałęzie, które już jakoś wyschły. Znalazła również łysą brzozę, z której zerwała odrobinę kory, która jest dość dobrą rozpałką. Wróciła ze wszystkim do groty. Weszła do środka i ułożyła wszystko w ognisko. Zanim je rozpaliła nazbierała gałęzi na zapas. Gdy już wszystko miała kucnęła przy ułożonym stosie wyciągnęła swoje krzesiwo i zaczęła rozpalać ognisko. Musiała podjąć parę prób, ale w końcu się udało. Zdjęła kaptur swojej płachty z głowy i usiadła blisko ognia. Zaczęła się przy nim ogrzewać.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość



PisanieTemat: Re: Niedźwiedzia jaskinia   Czw Sty 22, 2015 9:12 pm

Zimno jak cholera, ale nie przeszkadzało mu to w tym, żeby przechadzać się po lesie w samej bluzie. Wokół biało, a na śniegu jedynie ślady ludzkich stóp dość niedużych i ślady młodej sarny. Postanowił podążać za tymi pierwszymi licząc, że kogoś spotka. Dziwne, że przy takiej pogodzie komukolwiek chciało się tu wędrować w głąb lasu, ale jakby nie patrzeć to robił to samo. Po jakimś czasie dotarł do wielkiej groty do której prowadziły ślady. Wyglądała na jaskinię zamieszkałą przez jakieś dość duże zwierzę. Jeśli ktoś tam wszedł to albo pozbył się tego potwora, albo został zjedzony. Trzeba było to sprawdzić. Wychylił się i zerknął do środka. Ujrzał tylko płomień ogniska, a obok niego rudą piękność. Od razu żwawym krokiem ruszył sprawdzić czy nic jej nie jest.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość



PisanieTemat: Re: Niedźwiedzia jaskinia   Czw Sty 22, 2015 9:29 pm

Siedziała wpatrzona jak zahipnotyzowana na płomień, który delikatnie pieścił swym ciepłem jej dłonie i policzki. Żywioł ten był dla niej czym fascynującym. Tak gorący, żywy, a jednocześnie nieokiełznany i niebezpieczny. Po chwili spostrzegła cieć ludzkiej sylwetki padający niemal obok niej. Uniosła wzrok i spojrzała badawczo na mężczyznę, który tu przyszedł. Na szybko przeanalizowała jego wygląd próbując dojść do tego jakiej rasy może być. Niestety jego wygląd nic jej nie mówił. Po niej też trudno chyba wywnioskować, jedynie po uszach, które akurat były skryte pod gęstymi, rudymi włosami.
- Pora roku nie dopisuje, co?- zapytała i posłała nikły uśmiech w jego stronę. Zaraz po tym jej spojrzenie wróciło na tańczące ogniki.- Jeśli chcesz to siadaj, ale jeśli spróbujesz użyć jakiejś sztuczki nie ręczę za siebie.- zaprosiła go do ogniska, bo była niemal pewna, że właśnie tego mu trzeba. Ostrzegła go jednak. Nie znała go, ani też nie wiedziała czym jest.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość



PisanieTemat: Re: Niedźwiedzia jaskinia   Czw Sty 22, 2015 10:13 pm

Uśmiechnął się w odpowiedzi do nieznajomej i podszedł bliżej. Rudowłosa siedziała wpatrzona w ognisko i rozgrzewała swoje dłonie. Jej ubiór i wyposażenie wskazywały na to jakby była kimś w rodzaju łowczyni. Rozejrzał się jeszcze po ścianach jaskini, ale były na nich tylko pajęczyny i nic więcej.
-Pora roku jest akurat całkiem sympatyczna, nie lubisz zimy? -spytał z lekką dozą sarkazmu.
-Natura w tym czasie tworzy takie piękne rzeczy. Oszronione drzewa wyglądają cudownie. -uśmiechnął się do nieznajomej.
-Jestem Nathan, a Tobie jak na imię? -przysiadł się kompletnie nie zwracając uwagi na groźby rudowłosej, nie miał zamiaru robić jej nic złego. Wydawała się być bardzo ciekawą osobą i nie mógł jej tak po prostu ominąć, z resztą lubił poznawać nowych ludzi. Nie raz zdarzyło się, że pomagali mu wyjść z kłopotów.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość



PisanieTemat: Re: Niedźwiedzia jaskinia   Czw Sty 22, 2015 10:23 pm

Nawet, gdy się zbliżał patrzyła nadal na ogień. Mimo to skupiła się na słuchu, by nie zostać nagle niemile zaskoczoną. Cóż...niezbyt ufa przypadkowym osobom, spotkanym w lesie. Uniosła swe zielone tęczówki dopiero, gdy usłyszała jego głos.
- Nie należy do moich ulubionych pór roku.- westchnęła i spojrzała na zaśnieżony teren za wyjściem od jaskini. Wszędzie było biało, jedynie ciemne konary się wybijały z tego krajobrazu. Niektórzy faktycznie widzą w tym wszystkim piękno. Madilyn odczuwa jednak w większości negatywne odczucia związane z zimą.
- Tworzy jedynie śnieg i lód.- mruknęła, a jej usta wykrzywiły się w lekki grymas. Jej spojrzenie wróciło na ciemnowłosego. Nie miała pojęcia, czy to przez to, że siedzi, czy faktycznie tak jest, ale wydawał jej się bardzo wysoki.- Madilyn.- odpowiedziała mu krótko.- Co cię nakłoniło do wyjścia do lasu?- zapytała, by najzwyczajniej utrzymać rozmowę.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość



PisanieTemat: Re: Niedźwiedzia jaskinia   Pią Sty 23, 2015 7:52 pm

Miło było wreszcie poznać czyjeś imię. Okoliczności były dość specyficzne, bo nie miał jeszcze okazji spotkać kogoś w jaskini w środku lasu, a to trzeba przyznać brzmi dość ciekawie. Madilyn- tak właśnie się przedstawiła, wyraźnie nie lubiła zimy, trzeba ją było do tego jakoś przekonać. W jego głowie zrodził się już plan.
-Wiesz, co? Śnieg i lód nie musi być taki zły jak się wydaje. Zaraz spróbuję Ci pokazać, że nie można oceniać książki po okładce. -uklęknął na ziemi i złapał wyciągnął z ognia kawałek patyka, którym zaczął kreślić koło.
-Mógłbym spytać o to samo. Lubię się włóczyć, tak po prostu bez celu. -uśmiechnął się delikatnie do Madi, wydawała się być sympatyczna, ale i jednocześnie nieufna. Jednk nie ma co się dziwić w końcu przed chwilą się poznali.
-Jesteś stąd? -zapytał dalej grzebiąc patykiem w ziemi -Ja niedawno dotarłem do tego miasta i jeszcze nikogo nie znam. Spotkałem właściwie kilka osób, ale nie specjalnie były zainteresowane znajomością. -w jego głosie dało się słyszeć, że trochę się wtedy zawiódł, ale przecież to dopiero początek przygody.



Alchemia- przygotowanie
Powrót do góry Go down
Gość

Gość



PisanieTemat: Re: Niedźwiedzia jaskinia   Sob Sty 24, 2015 6:32 pm

Madilyn nie zawsze jest duszą towarzystwa. Nie jest tak, że jest typem samotnika. Nie lubi tego poczucia samotności, nienawidzi. Jednak nie zawsze udaje się jej zdobyć czyjąś sympatię. Może dlatego, że nigdy się o to bardzo nie starała. Jeżeli ktoś miały ją polubić to za to jaka jest w rzeczywistości. Niekiedy jej sceptyzm lub brak ufności odstrasza innych.
- No proszę, przekonaj mnie.- odparła jakby rzucała mu w ten sposób wyzwanie. Była ciekawa jakimi argumentami ją przekona do tej pory roku. Była gotowa na ewentualne kontrargumenty.
- Sprawia ci to przyjemność?- spytała spokojnym tonem. Nathan póki co też wydawał się w porządku, ale pewności mieć nie mogła. Pierwsze wrażenie potrafi być niezwykle mylne, pozory potrafią mylić.
- Z tej jaskini?- zapytała, jakby poważnie tak sądziła, rozglądając się dookoła. W końcu zaśmiała się krótko i pokręciła głową.- Skąąąd.- machnęła ręką i pokręciła głową. - Nie jestem stąd. Mieszkam tu od niedawna.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość



PisanieTemat: Re: Niedźwiedzia jaskinia   Sob Sty 24, 2015 7:47 pm

Siedział skupiony nad ziemią i kończył kreślić koło, w środku kilka przecinających się linii, mniejsze koła i dziwne znaki. Pewnie dla dziewczyny to nie miało sensu, ale nie spotkał jeszcze nikogo, kto znałby się na transmutacji. Przeważnie nie chwalił się swoimi zdolnościami, ale tutaj nie miał wyjścia. Ruda rzuciła mu wyzwanie, a przecież on nie odpuszczał tak łatwo. Złapał leżący obok kamień, wielkości może jego pięści, większego nie potrzebował i położył go wewnątrz kręgu.
-Może trochę sprawia, ale to głównie jakiś sposób na zabicie czasu. -odpowiedział koleżance i spojrzał na nią.
-No patrz, a myślałem, że z tej jaskini. To takie przytulne miejsce, nie sądzisz? Jeszcze na wejściu taką ładną firankę bym zawiesił i rzucił wycieraczkę, a pod tą ścianą- wskazał palcem- postawiłbym kanapę.- zaśmiał się do Madi.
-Ale wiesz co? W sumie to musimy kiedyś o tym pomyśleć! -zastanowił się chwilę i spojrzał jeszcze raz na narysowane koło. Przyłożył obydwie dłonie i nagle wydobył się oślepiający blask, który pochłonął kamień, a z wydobyła się z niego lupa. Podniósł ją i wstał zamazując nogą krąg.
-Wyjdziemy na chwilkę? -wyciągnął rękę w kierunku koleżanki.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość



PisanieTemat: Re: Niedźwiedzia jaskinia   Sob Sty 24, 2015 8:03 pm

Nie przyglądała się znakom, jakie rysował w ziemi. Nie interesowało ją to, ponieważ uznała, że tak bez namysłu sobie bazgrze. Po prostu bardziej skupiała się na tym co mówił.
- Więc to nie jest bez celu.- stwierdziła i posłała mu nikły, zadziorny uśmiech. Dla niej nie istnieje coś takiego jak bezcelowość. Każdy musi mieć jakiś powód swoich działań nawet jeśli był skrajnie głupi.
- Może kiedyś.- westchnęła spokojnie. Dla niej teraz było to zwykłym bujaniem w obłokach, bo praktycznie go nie zna i nie wiąże z nim żadnych planów. Sama nie wie czy jeszcze kiedykolwiek go spotka.
- W porządku.- zgodziła się i wstała. Otrzepała swój tył i zaczęła wychodzić z jaskini.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość



PisanieTemat: Re: Niedźwiedzia jaskinia   Sob Sty 24, 2015 8:18 pm

Gdy doszli do wyjścia, akurat lekko prószył śnieg, była to idealna sytuacja, by pokazać dziewczynie kilka ciekawych rzeczy. Najpierw wystawił język i złapał kilka płatków na język, następnie wyciągnął dłoń czekając na to, aż upadnie tam kolejny płatek. Miał zimne ręce, jak zawsze z resztą, więc nie było problemu i śnieg nie rozpuszczał się szybko w jego dłoniach. Gdy już złapał kilka szybko wziął lupę i ustawił ją nad nimi.
-Spójrz na te piękne wzory, każdy jest inny i niepowtarzalny. Mogę się założyć, że nigdy nie znajdziesz dwóch takich samych! Jeśli Ci się to uda, to zrobię co zechcesz! -uśmiechnął się do Madi.
-To jest jeden przykład na to, jak śnieg może być piękny. -zrobił krok do przodu wychodząc z jaskini całkowicie.
-Te drzewa Cię nie przekonują? Naprawdę? Wyglądają jakby gałęzie były owinięte puchem, a najlepsza zabawa jest kiedy staniesz pod drzewem i zrobisz tak. -złapał gałąź wiszącą nad nim i strząsł cały śnieg z niej na swoją głowę śmiejąc się przy tym.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość



PisanieTemat: Re: Niedźwiedzia jaskinia   Sob Sty 24, 2015 8:29 pm

Stała z założonymi rękami i obserwowała poczynania jasnowłosego. Nie zamierzała iść w jego ślady. Pokręciła jedynie głową, gdy łapał śnieg do buzi. Przyjrzała się płatkom na jego dłoni przez lupę i wysłuchała tego co mówił. Co do wyjątkowości każdego płatka miał rację, jednak to i tak jej nie przekonywało. Popatrzyła chwilę i chuchnęła na jego dłoń przez co płatki stopniały.
- Znikają szybciej niż się pojawiają.- mruknęła obalając jego argument. Ten piękny widok był tak krótkotrwały, że nie dało się nim odpowiednio nasycić. Szła cały czas za nim i spojrzała na drzewa, gdy o nich wspominał. Jej usta wykrzywiły się w lekki grymas.
- Ani trochę.- odpowiedziała mu nadal patrząc na drzewo.- Nie ma na nim nic poza gałęziami i zimnym śniegiem. Powinno być porośnięte zielenią, wiosną kwitnąć, a jesienią przebarwiać się na piękne kolory. Śpiewające ptaki powinny sobie tam spokojnie siedzieć, a wiewiórki przeskakiwać z jednego na drugie.- opowiedziała mu jak ona to wszystko widzi. Dla niej zima jest porą roku, w czasie której wszystko umiera. Jak głupia dalej poszła za nim i stanęła pod drzwiami. Nie minęła dłuższa chwila, aż nagle kupa śniegu spadła jej na łeb. Na jej twarzy nie było widać rozbawienia. Pchnęła mocno Nathana, by się wywrócił i przez chwilę rzucała mu w twarz śniegiem. W końcu odwróciła się na pięcie i wróciła do ogniska.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość



PisanieTemat: Re: Niedźwiedzia jaskinia   Sob Sty 24, 2015 10:24 pm

Zimna jak ten śnieg. Kompletnie nic jej nie ruszało, chyba naprawdę nienawidziła tej zimy. Wyjątkowe płatki śniegu jej nie przekonały, a co do kolejnego argumentu... Ktoś niepotrzebnie podszedł pod gałąź i oberwał prosto w głowę sporym stosem śniegu. No ewidentnie nie była z tego zadowolona. Chłopak się po cichu zaśmiał pod nosem. Długo to nie trwało bo Madilyn wepchnęła go w kupę śniegu i zaczęła go rzucać śnieżkami. Tym razem już nie mógł się powstrzymać i wybuchnął śmiechem.
-No uśmiechnij się trochę. -powiedział do dziewczyny, ale zobaczył, że już jest prawie przy ognisku i pewnie go nie słyszy. Poderwał się z ziemi, otrzepał i poszedł za nią. Gdy dotarł, usiadł obok i popatrzył na koleżankę.
-Przepraszam, nie chciałem... Nie widziałem, że za mną idziesz i tak wyszło... -wymruczał pod nosem.
-Jesteś zła? -spytał z nadzieją.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość



PisanieTemat: Re: Niedźwiedzia jaskinia   Nie Sty 25, 2015 5:20 pm

Możliwe, że humor miała jakiś do dupy. No kobieta po prostu. Ten zimowy dzień nie jest najprzyjemniejszy dlatego wspomnienie o dotarciu do jaskimi będąc przemarzniętą nie jest przyjemne, dlatego w tej chwili nic nie było w stanie ją przekonać, że ta pora roku jest fajna. Jest do dupy. Ignorowała śmiech chłopaka i okładała go po prostu śnieżkami. Zapomniała, że dla niektórych to jest faktycznie zabawa. Dla niej nigdy nie była. Zima zawsze jej się źle kojarzyła.
- W porządku.- mruknęła i wyciągnęła ręce w stronę ognia, bo znów były lodowate od rzucania śniegiem.- Lubisz zimę i taka twoja uroda. Nie będę ci tego odbierać. Po prostu mnie samą nic nie jest w stanie do niej przekonać. Nawet jej złudne piękno.- odpowiedziała z obojętnością w głosie. Dorzuciła odrobinę drewna do ogniska i znów ogrzewała w nim ręce. Zatopiła swoje spojrzenie w tańczących płomykach, ale nadal słuchała, gdy coś do niej mówiono.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość



PisanieTemat: Re: Niedźwiedzia jaskinia   Nie Sty 25, 2015 6:53 pm

No nie każdy musiał lubić zimę, widocznie Madilyn była jedną z tych osób. Było mu teraz trochę głupio, więc postanowił zrobić coś, by uprzyjemnić siedzenie w tej zimnej jaskini, którą tylko trochę ogrzewał niewielki płomień ogniska. Ciągły wiatr z zewnątrz przygaszał go i sprawiał, że było coraz zimniej. Wstał i ustawił się plecami do wyjścia. Zrobił jeszcze kilka kroków, by w razie czego nie zgasić ognia. Zacisnął pięści i rozłożył z impetem ręce, a za jego plecami pojawiły się ogromne czarne skrzydła. Liczył na to, że zasłonią one trochę wejście do jaskini i może będzie tu trochę cieplej. Usiadł i ustawił je w taki sposób, by osłonić ich dwoje od mrozu.
-Myślę, że teraz powinno być trochę cieplej. -uśmiechnął się do koleżanki.
-Twoja uroda za to bardzo pasuje do wiosennej. Rozkwitające kwiaty, kolorowe pąki na drzewach i śpiewające ptaki. I te piękne rude włosy, jak płomień. -wyraźnie był zauroczony jej niebanalną urodą, liczył na to, że w końcu dziewczyna chociaż trochę się otworzy.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość



PisanieTemat: Re: Niedźwiedzia jaskinia   Nie Sty 25, 2015 9:55 pm

Nathan wrócił razem z nią do jaskini i usiadł sobie obok. Zerknęła na niego dosłownie na moment i właśnie wtedy spostrzegła ogromną parę skrzydeł, które wyrosły z jego pleców. Uniosła brwi w zdumieniu i przez moment się przyglądała całemu zjawisku.
- Potępiony? Czym ty jesteś? zapytała, patrząc nadal na ogromne, czarne skrzydła. Obserwowała jak się poruszają, a jedno z nich ją otacza, by dać jej odrobinę ciepła. Była tak zaciekawiona, że dotknęła go i przejechała powoli dłonią po miękkich skrzydłach. Robiły wrażenie.
- Dzięki.- podziękowała mu dość nieśmiało jak na nią, bo rzadko widać u niej takie oznaki. Wysłuchała jego kolejnych słów, w których ją skomplementował. Spojrzała na niego nieco zdziwiona, nie wiedząc co wpierw odpowiedzieć. Nie potrafi chyba odpowiednio reagować na komplementy.
- Nic specjalnego.- mruknęła i odruchowo zaczęła się bawić kosmykiem swoich włosów.- Wiosna jest znacznie piękniejsza. Wszystko budzi się do życia, natura hojnie obrzuca nas darami.- wypowiedziała się na temat wiosny, by swoim zachowaniem przestać prezentować postawę typowo gburowatą.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość



PisanieTemat: Re: Niedźwiedzia jaskinia   Pon Sty 26, 2015 8:05 pm

Oczywiście zdziwiła się na widok jego atrybutów, no nie każdy chodził z wielkimi skrzydłami. Wiadomo było, że skojarzy go z Potępionymi, nie lubił tego, ale to były częste pomyłki.
-Nie. -odpowiedział spokojnie. Nie mógł raczej pozostawić tego tak bez rozwinięcia.
-Jestem synem Anioła i Człowieka. Pewnie teraz zastanawiasz się czemu taki kolor skrzydeł. Więc już wyjaśniam. Mój ojciec zdradził swój ród, wiążąc się z matką i w dlatego został wygnany. Jego kolor skrzydeł pozostał biały, ale ja jako bękart mam je czarne. -od razu posmutniał, gdy zaczął opowiadać tą historię. Nienawidził ojca za to co mu zrobił.
-Aleee teraz ani mama, ani ten potwór nie żyją. -dodał po czym poprawił skrzydło otulając dokładniej Madilyn.
-A Ty jesteś Elfem, tak? Zauważyłem jedno ucho, kiedy obrzucałaś mnie toną śniegu. Gdybym był Potępionym, lub pełnym Aniołem elfickie żelazo bardzo by mnie osłabiło, ale w tym wypadku nie powinno. Masz ochotę sprawdzić? -zapytał z zaciekawieniem licząc na potwierdzającą odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość



PisanieTemat: Re: Niedźwiedzia jaskinia   Wto Sty 27, 2015 1:30 am

Mylenie go z daną rasą nie było niczym nadzwyczajnym. Bardzo przypominał swoimi atrybutami tamtych osobników, a że prawda i fakty były inne to już kwestia innych sił, o których miała małe pojęcie. Wysłuchała w milczeniu jego opowieści, układając wszystko w swojej rudo opierzonej główce.
- Jako owoc zdrady rodu.- mruknęła pod nosem, gdy ten skończył historię o swoim pochodzeniu. Nigdy nie spotkała podobnej osoby. Wyczuwała wyraźnie smutek w jego głosie, nie wiedziała niestety jak mogła go w tej chwili pocieszyć. Znała go za słabo, by wiedzieć co poprawiłoby mu humor.
- Tak, elfem.- przyznała i skinęła w tym momencie głową. Przez moment rozważała jego słowa. Wydawał się być bardzo chętny do swojej propozycji i brzmiało to niemal jak prośba, a nie luźne pytanie.- Podaj rękę.- odparła i gdy to zrobił chwyciła go na nadgarstek. Obróciła jego rękę, by wewnętrzna strona dłoni była obrócona na górę. Wyjęła swój sztylet i nacięła jego skórę. Ranka była płytka i długa może na trzy centymetry. Wytarła ostrze i schowała sztylet na jego miejsce.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość



PisanieTemat: Re: Niedźwiedzia jaskinia   Wto Sty 27, 2015 3:11 pm

Nie musiał długo czekać na odpowiedź. Oczywiście przyznała mu rację, była Elfem. To wyjaśniało dlaczego tak lubiła wiosnę, przecież te stworzenia wtedy najlepiej się czują. Teraz znów było mu trochę głupio, że zmuszał ją do polubienia zimy. Dziewczyna jednak chyba puściła to w niepamięć, kiedy usłyszała o ciekawej propozycji. Nie wahając się właściwie wyciągnęła sztylet i przejechała po jego dłoni kalecząc go w tym miejscu. Siedział, czekając spokojnie, aż będzie się coś działo, osłabnie lub zemdleje. Na całe szczęście nic się nie stało.
-Czyli jednak... nic mi nie jest. Czuję się całkiem dobrze. -odpowiedział ocierając dłoń.
-Nie czuję się w żaden sposób osłabiony, a to oznacza, że elficka stal mi specjalnie nie szkodzi. Chyba, że wbijesz mi ten nóż w serce, wtedy mógłby być problem. -zaśmiał się i klepnął delikatnie dziewczynę skrzydłem.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość



PisanieTemat: Re: Niedźwiedzia jaskinia   Wto Sty 27, 2015 6:46 pm

Cóż, te dowody chyba były dla niej niepodważalne. Nie był potępionym. Był jakimś mieszańcem- człowieka z aniołem. Właściwie nigdy nie miała do czynienia z żadnym z nich. Z potępionym- owszem, ale z czystym aniołem, czy też najzwyklejszym człowiekiem nigdy w życiu. Właściwie to człowiek wydawał jej się bardzo interesującą istotą w swej "zwykłości".
- Racja.- mruknęła i poczuła klepnięcie na swoich plecach. Posłała natychmiast żartobliwie surowe spojrzenie Nathanowi. Pokręciła głową i z powrotem spojrzała na ogień.- Czujesz się przez to jakoś...skrzywdzony?- zapytała niepewnie, bo nie była pewna, czy jest to właściwie pytanie.- Jeśli nie chcesz to nie odpowiadaj.- dodała szybko.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość



PisanieTemat: Re: Niedźwiedzia jaskinia   Wto Sty 27, 2015 9:43 pm

Zastanowił się chwilę nad pytaniem dziewczyny, nie miał chyba czego ukrywać, nie było tajemnicą jego pochodzenie, ani to jak go wychowano. Nie zbierał się długo, tylko zaczął mówić.
-Przez moją odmienność? Raczej nie, jestem jedyny w swoim rodzaju. Z tego co mi wiadomo to jedyny przypadek do tej pory, kiedy Anioł zdradza swój ród. -odpowiedział z lekką dumą w głosie.
-Ale z drugiej strony, byłem przez to często tępiony i obrzucany błotem. Ciężko było mi się z kimś zaprzyjaźnić, bo gdy dowiadywali się kim jestem zaraz uciekali i na tym kończyły się moje znajomości. Potem ojciec okazał się być bezlitosnym potworem i gdy uciekłem z domu na pewien czas nie miałem z nimi kontaktu. Po powrocie powiedziano mi, że nie żyją. -odetchnął, można powiedzieć, że mu trochę ulżyło, nikomu się nigdy nie wygadał tak jak Madilyn. Przez chwilę poczuł, że może jej zaufać.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość



PisanieTemat: Re: Niedźwiedzia jaskinia   Czw Sty 29, 2015 2:11 pm

Nie wymagała, nie oczekiwała od niego otwarcia. Byli w sumie nieznajomymi wędrowcami. Trudno jest tutaj komuś zaufać. W taką mierną pogodę każdy zdobyłby się na udawanie przyjaznego, by tylko ogrzać się przy ognisku lub w czyiś skrzydłach. Świat jest przepełniony łgarzami i aroganckimi dupkami. Dlatego nigdy nie możesz mieć pewności, czy osoba obok ciebie jest taka jaką ją teraz widzisz, czy może jednak kryje jeszcze niejedno oblicze. Teraz dziewczyna zachowywała spokój, nie sadziła, by doszło w chwili obecnej do jakiejś walki. Byłaby w każdym razie bardzo zła, gdyby jednak cos takiego miałoby wyniknąć i gdyby próbował jakiś sztuczek możliwe, że to ona wszczęłaby właśnie bójkę. Podstęp to jest coś czego niemal nienawidzi.
- Prawidłowo.- mruknęła, gdy usłyszała pierwszą część jego odpowiedzi. Odmienność jej zdaniem nie jest niczym złym. Wolałaby być odmieńcem, a jednocześnie kimś unikatowym, wyjątkowym niż pospolitym. Ona jest zwykłym elfem. Stara się żyć po swojemu i nie dostosowywać się do zachcianek innych. Mimo to i tak jest nadal nikim szczególnym tylko elfem.
- Wielu boi się tego co nieznane. - odparła na jego kolejne słowa. Ona sama nie znając go ani przez sekundę była mocno zdystansowana. Na starcie orzekła, że niech nie próbuje niczego robić, bo gorzko pożałuje. Nadal to ostrzeżenie go obowiązywało, ale jednocześnie nie zamierzała go dyskryminować za to, że go nie zna. Dziewczyna w końcu wstała i pchnęła nogą niewielkie ognisko.
- Miło się rozmawiało, ale na mnie już pora.- odparła i podeszła do wyjścia z jaskini.- Może jeszcze kiedyś się spotkamy. Bywaj.- dodała i poszła w las. Sama nie była pewna czy się spotkają, ale tak wypadało chyba powiedzieć.

zt oboje
Powrót do góry Go down
Gość

Gość



PisanieTemat: Re: Niedźwiedzia jaskinia   Nie Maj 10, 2015 7:11 pm

Wiosna. Czy to nie jest niesamowite, że w końcu zawitała w Byakko? Ludzie oraz inne istoty podobnego pokroju w końcu śmiało wychodzą ze swoich zapyziałych domostw, by cieszyć się coraz to lepszą pogodą. Wampiry oczywiście na tym korzystają, bo łatwiej dzięki temu można znaleźć sobie obiad. Zimą wszystko jest trudniejsze. Każda osoba chodzi poowijana szalami, opatulona płaszczem, zasłaniając niemal wszystkie swoje części ciała. Tylko lekko zaczerwienione policzki z zimna dało się dostrzec spod warstw materiału. Wiosną wszystko się budzi i odsłania. Większość osób wręcz marzy, by spędzać każdą chwilę na świeżym powietrzu, dostarczając swemu organizmowi witaminy D. I kto by pomyślał, że pogoda może być tak istotnym elementem przyrody dla takiego wampira jak Kai?
Panicz Rosier postanowił wybrać się krótką pieszą wycieczkę. Uznał, że jeśli spotka kogoś w raczej odludnym miejscu ten ktoś może być ciekawszy od byle kupca na jednej z alejek targowiska. Kto by chciał się karmić spoconym grubasem, sprzedającym mięso? Wiadomo, niekiedy mus to mus. Jednak przy lepszym humorze Kai lubi być bardziej kapryśny. W pewnym momencie jego spaceru właściwie zapomniał o swoim pierwotnym celu i po prostu szedł przed siebie. Takim sposobem trafił do jaskini, którą niegdyś zamieszkiwał niedźwiedź. Wszedł do środka. Oparł się plecami o kamienną ścianę jaskini, przy samym wyjściu z niej i osunął się do siadu. Odchylił lekko głowę do tyłu, tak że i ona stykała się ze skałą i pozwolił sobie na zagłębienie się w swoim własnym umyśle.
Powrót do góry Go down
Arianne Strigoi


avatar


PisanieTemat: Re: Niedźwiedzia jaskinia   Nie Maj 10, 2015 7:36 pm

Aria zaraz po zakupieniu księgi w dzielnicy handlowej ruszyła przed siebie, by czym prędzej zagłębić się w linijkach tekstu. Czekała na to stanowczo za długo, lecz by móc w pełni skupić się na tekście potrzebowała ciszy i spokoju. Wampirzyca niemal od razu pomyślała o tutejszych Alejach, jeśli wierzyć pogłoskom, są to miejsca idealne do przemyśleń, a co ważniejsze zawierają duszę dawnego królestwa.
-Może znajdę tam pierwsze wskazówki...
Pogrążona w myślach kobieta zbliżała się do wspomnianego miejsca, musiała jeszcze tylko zostawić za sobą tereny wolne. Ta zielona sceneria, wiatr delikatnie uderzający o twarz i...zapach.
-Przez to wszystko zapomniałam o posiłku...
Arianne przeklęła w myślach. Będąc na głodzie nie będzie mogła skupić się na niczym innym, jak tylko pulsującej w tętnicach krwi.
-Najwidoczniej będę musiała jeszcze odrobinę poczekać...
Westchnęła spoglądając w stronę Alei, a chwilę później ruszyła na poszukiwania. Tym razem nie była wybredna, wystarczyłaby jej nawet wiewiórka, co kolwiek, byleby zacząć badania.
-Jaskinia...tu na pewno znajdziesz coś....chwilka...! Człowiek?! W miejscu takie jak to?
Zaskoczona znaleziskiem wampirzyca zrobiła krok wgłąb jaskini.
-To nie najlepsze miejsce na rozkoszowanie się słońcem.
Aria wypowiedziała te słowa na głos, a moment później sama tego pożałowała. Czy naparwdę będąc głodną jej błyskotliwość musiała tak drastycznie spadać? Dziewczyna jęknęła w myślach czekając na reakcję nieznajomego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość

Gość



PisanieTemat: Re: Niedźwiedzia jaskinia   Nie Maj 10, 2015 7:48 pm

Myślami zaglądał do nawet najgłębszych zakamarków umysłu. W pewnym momencie zamknął nawet oczy i można by pomyśleć, że sobie śpi. Przez moment rozważał powrót do miasta i znalezienie tam świeżego, jeszcze ciepłego obiadku, jednak jego przemyślenia zaprowadziły go do stwierdzenia, że zbyt dobrze mu się teraz siedzi, by wstawać i iść znów kawał drogi, który dopiero co pokonał. Z całego dylematu wewnętrznego, dotyczącego wszystkie, a zwłaszcza spraw egzystencjalnych wywiódł go kobiecy głos, dość przyjemny dla uszu. Uniósł jedną brew, a dopiero po dwóch sekundach otworzył oczy i skierował szkarłatne tęczówki w stronę wampirzycy. Zanim jakkolwiek zareagował na jej słowa zlustrował ją beznamiętnym wzrokiem, analizując jej wygląd, łącznie z krągłościami, na których spojrzenie się na krótko zatrzymało. Gdy już dotarł ślepiami do jej twarzy uniósł delikatnie kąciki ust ku górze, tworząc coś na wzór uśmiechu o nieco aroganckim charakterze.
- Więc czemu zawdzięczam twoją obecność tutaj?- spytał i uśmiechnął się szerzej. Dla podkreślenia tego, jak mu tu wygodnie, założył ręce za głowę i skrzyżował nogi w kostkach.
- Czym innym mógłbym się rozkoszować?- zadał jej kolejne pytanie, na ułamek sekundy zerkając znów na jej piersi. Zaraz po tym, wrócił spojrzeniem na twarz i puścił jej oczko.
Powrót do góry Go down
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Niedźwiedzia jaskinia   

Powrót do góry Go down
 

Niedźwiedzia jaskinia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

 Similar topics

-
» Niedźwiedzia Grota
» Masza i niedźwiedź
» Lodowa jaskinia
» Legion Aion
» Sarsi Pięć Niedźwiedzi

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Byakko :: Byakko :: Tereny Wolne-