IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ZalogujZaloguj  RejestracjaRejestracja  


Share | 
 

 Opuszczona chata leśnika

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Xanxus


avatar


PisanieTemat: Opuszczona chata leśnika   Nie Lip 26, 2015 1:20 pm



Zmarło się staruszkowi, który niegdyś pełnił rolę leśniczego. Mimo iż nie ma go od wielu lat to jakimś dziwnym trafem paśnik dla zwierząt stale był uzupełniany. Czyżby mieszkały tu jakieś dobre duszki, czy może raczej ktoś tuczy te zwierzęta na rzeź?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xanxus


avatar


PisanieTemat: Re: Opuszczona chata leśnika   Pon Lip 27, 2015 7:34 pm

W jaskini panował chłód dzięki, któremu było łatwiej przetrwać ten skwarny dzień. Gdy szedł w kierunku opuszczonej chaty z czoła spływał pot, który co chwilę wycierany był w już przeżółkłem mankiety. Szedł w milczeniu czekając na cień rzucany przez drzewa w pobliskim lesie. Gdy już znalazł się w jego zasięgu wypuścił powietrze z płuc i położył się na trawie. Spojrzał w górę, czy aby Diuk wciąż za nim idzie. Co prawda nie musiał tego robić gdyż wciąż czuł za sobą jej odór. Wyciągnął lewą dłoń przed siebie i wyprostował palce dając jej tym znać, że zarządza pięciominutową przerwę. Zaburczało mu przeraźliwe w brzuchu a z ust wydobył się cichy wulgaryzm. Przymknął na chwilę oczy a już po minucie dało się usłyszeć ciche chrapanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość

Gość



PisanieTemat: Re: Opuszczona chata leśnika   Wto Lip 28, 2015 4:54 pm

Szła za nim nic nie mówiąc. Gdy sprawa tego nie wymaga nie robi tego. Zbędna gadanina niczego nie wnosi. Skwar był niemiłosierny ale uparcie szła na przód nie okazując tego że się męczy. Dystans z resztą nie był długi. Cienie rzucane przez drzewa w lesie wyglądały zachęcająco ale rozczarowały ją. Nie dawały ukojenia od słońca... wręcz przeciwnie, między drzewami było duszno. Gdy wilkołak położył się pod drzewem, usiadła koło niego podciągając suknie. W taką pogodę noszenie sukni było sporym utrapieniem. Wstała więc i zerwała z siebie dół sukni... Właśnie na takie sytuacje zawsze zakładała pod spód dodatkową cienką aksamitną spódnice do kolan. Usiadła z powrotem odrzucając do tyłu włosy.
Powrót do góry Go down
Xanxus


avatar


PisanieTemat: Re: Opuszczona chata leśnika   Sob Sie 01, 2015 11:25 pm

Spał tak sobie lekkim snem do momentu aż Diuk zaczął drzeć swoją suknię. Leniwie podniósł plecy z trawy i zaczął przecierać oczy ziewając przy tym okropnie.W rękaw wytarł ślinę, po czym wstał i wolnym krokiem ruszył w głąb lasu. Gdy już się w nim znalazł odwrócił się w stronę dziewczyny i nabrał powietrza w płuca. Uśmiechnął się do niej, po czym oblizał. On już wiedział, że obiad będzie syty. Wybrał drogę nieco trudniejszą gdzie gałęzie drzew utrudniały poruszanie się a leśne robactwo dawało się ostro we znaki. Szli tak z może z 15 minut, aż w końcu ich oczom ukazała się chata leśniczego. Niczym szczególnym się ona nie wyróżniała. Nieco zapuszczona z zawalającym się dachem, lecz kogo by to obchodziło. Najważniejszy był fakt, że paśnik robił to co do niego należały. Stało przy nim kilka łań, które niczego jeszcze nie świadome jadły sobie w spokoju. Spojrzał na Diuka, która całą drogę milczała, podobnie zresztą co on.
-Jakieś zasady?-
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość

Gość



PisanieTemat: Re: Opuszczona chata leśnika   Pon Sie 03, 2015 12:19 pm

Gdy wilk ruszył przed siebie poszła za nim bez słowa. Bez grubej spódnicy łatwiej się jej poruszało. Las zrobił się gęsty i bardziej duszny. Dało się słyszeć szemranie owadów. Rozglądała się dookoła w ciszy. W momencie gdy między drzewami ukazała się stara chata, zdała se sprawę że nie zna nawet imienia mężczyzny. Przeciągnęła się gdy usłyszała spokojnie bijące serca łań. W pierwszym odruchu skrzywiła się. Krew zwierząt roślinożernych nie smakuje jakoś wspaniale. Ale jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma. Cała sytuacja była dla niej nowa. Nigdy nie polowała w towarzystwie...
-Jakieś zasady?-. Wzruszyła ramionami na zadane jej pytanie. Nie była pewna jak się powinna zachowywać. Podwinęła lekko spódnice i zaczepiła ją o pas z tyłu. Gąszcz nie bywa łaskawy dla delikatnych materiałów.
Powrót do góry Go down
Xanxus


avatar


PisanieTemat: Re: Opuszczona chata leśnika   Sro Sie 12, 2015 4:01 pm

-He, he, he...- zaśmiał się bardzo niskim głosem a już po chwili zaczęło nim "rzucać". Po chwili padł na ziemię a jego ciuchy zaczęły się drzeć. Jego ciało zaczęło znacznie przybierać na masie, przez co jego skóra zaczęła pękać. Wydawał z siebie okrutne dźwięki, jakby go ktoś żywcem obierał ze skóry. Kończyny przybierały inne kształty a na jego ciele zaczęło pojawiać się czarna sierść. Rósł bardzo szybko już nieco podnosząc się z ziemi. Pysk już po całkowitej przemianie pokazywał żuchwę pełną zębów. Zawył ku górze by już dawno spłoszona zwierzyna wiedziała, że łowy właśnie się zaczęły. Ciężko sapiąc spojrzał na wampira. -Zabawmy się...- Po tych słowach jego łapa wylądowała na klatce piersiowej Diuk'a z taką siłą, że przelecieć by mogła z kilka metrów. -Start!- krzyknął, po czym padł na łapy i zerwał się do biegu znikając już w pierwszych zaroślach. Biegł za tropem swoich przyszłych ofiar.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość

Gość



PisanieTemat: Re: Opuszczona chata leśnika   Czw Sie 13, 2015 5:29 pm

Przemiana mężczyzny nie zrobiła na niej większego wrażenia. Zbyt często była świadkiem tego jak jej partner się przemieniał jednakże słysząc jego jęki drgnęła i lekko się skrzywiła. Jak nie reagować na takie dźwięki. Przeczesała swoje włosy palcami spinając je w kok. Słysząc wycie wpadła przez chwilę w wir wspomnień. Przekrzywiła głowę zasłuchana w czystej melodii. Gdy wilk ją pchnął przez zaskoczenie wpadła i złamała pobliskie drzewo. Otrząsnęła sie w momencie gdy on wystartował w las. Wzięła głębszy wdech wyczuwając niezbyt smaczną woń zwierzyny po czym ruszyła przed siebie...
Powrót do góry Go down
Xanxus


avatar


PisanieTemat: Re: Opuszczona chata leśnika   Nie Mar 06, 2016 10:39 pm

Biegł przed siebie w ogóle nie zważając na drzwa, które podczas zderzenia z jego barkami po prostu pękały a co chudsze łamały. Nos prowadził go do naznaczonej zwierzyny a konkuręta nie było w zasięgu wzroku. Śmiał się do siebie kpiąc przy tym z dziewczyny. Zwierzęta, które obserwowały go były dziwnie spokojne jakby wiedział, że nic im nie grozi. No może poza tym biednym lisem, który nie zdążył odskoczyć na bok i został zdeptany przez pędzącego wilkołaka. Xanxusowi zrobiło się go przez chwilę szkoda, lecz ty;lko przez chwilę w momencie gdy wzrokiem znów zaczął patrzyć przed siebie ów wypadek kompletnie wyleciał mu z głowy. Rozbędzona bestia była już coraz bliżej swojej zdobyczy, mimo iż jej nie było widać przez gałęzie drzew to zmysł węchu świetnie „pokazywał gdzie obiad się znajduje”. Lunatyk w jednej chwili napiął mięśnie wszystkich łap i wyskoczył w górę przez co dźwięk wydawany przez niego podczas biegu ucichł a zwiastować to mogło tylko koniec „zawodów” Uciekinier odwrócił się na sekundę by zobaczyć nad sobą lądujące już cielsko wilkołaka. Xanxus lądując już na dwóc tylnich łapach złapał łanię za szyję i powoli zaczął zaciskać uścisk. Łania wierzgała i kopała ale nic to nie pomagało. Lunatyk z zadowoleniem na pysku dusił swą ofiarę nie mając przy tym kompletnie wyrzutów sumienia. Gdy łania przestała wierzgać wilk rozluźnił uścisk i ciało padło na ziemię. Zawył na znak, że to już koniec i ze pozostałe zwierzęta mogą zaczynać się obawiać o swoje życie. Łapskami złapał już za martwe ciało łani i oderwał jej udziec od reszty ciała. Łapczywie zaczął odryzać to większe kęsy mięsa i przełykać je w całości. Jego żołądek wył ze szczęścia a ogon zamiatał las. Minęła chwila i wilczysko chwyciło za drugi udziec. W pewnej chwili spostrzegł się, że ktoś go obserwuje odwrócił się energicznie i zaczłą się rozglądać, po chwili tuż przy ziemi dostrzegł młode lisy… Tak… zapewne były to młode rozdeptanej lisici, którą to spotkał kilka chwil temu.W głowie już nie tylko głód mu latał, lecz i lekkie poczucie winny.Chwilę bił się z myślami by w końcu złapać za resztę tuszy łai i rzucić nią w kierunku młodych. Młode skoczyły do mięcha i zaczeły je szarpać. Lunatyk burknął tylko coś pod nosem i wolnym krokiem ruszył przed siebie.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Opuszczona chata leśnika   

Powrót do góry Go down
 

Opuszczona chata leśnika

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Opuszczona Kapliczka
» Opuszczona stacja kolejowa
» Opuszczona radziecka baza
» Serce zakazanego lasu
» Chata szalonego szamana

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Byakko :: Byakko :: Tereny Wolne-