IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ZalogujZaloguj  RejestracjaRejestracja  


Share | 
 

 Pokój nr 13 "Trzynastka"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Okami


avatar


PisanieTemat: Pokój nr 13 "Trzynastka"   Pon Maj 04, 2015 10:33 pm




Pokój utrzymany jest w stylu widocznym powyżej czyli białe ściany zachodzące już w niektórych miejscach szarością, nieliczne pęknięcia u sufitu, które tylko dodawały uroku całej jakby porcelanowej kreacji wnętrza. Kominek, na którym suszą się poustawiane przez Zmiennokształtną najróżniejsze zioła i liście herbat zebrane jeszcze za czasów starego Byakko, kiedy to świeżo po Upadku pięknej Krainy zawitała w tychże stronach kierowana opiekuńczą przestrogą Matki. Owe palenisko znajduje się po lewej stronie od wejścia do pokoju. Naprzeciwko drzwi znajdują się wielkie okna, otulone delikatnymi firankami z wszechobecnymi na materiale fiołkami. Szyby w późniejszym czasie zostały niedbale zaklejone przez Waderę wycinkami z przypadkowych czarno-białych gazet, wprowadzając do pokoju mistyczny efekt półmroku.

"Monster.
How should I feel?
Creatures lie here.
Looking through the window..."


Krzesło pod oknem, od dawna nieużywane, utraciło swój nieskazitelny blask białego drewna. Jednak wszystkie te zaniedbania- jak już wspomniała wcześniej- wprowadzało niemożliwą do opisania atmosferę. Pomieszczenie to przypominało swoją cząstką dzieje starego Byakko. Upadek Smoka... Gniew Uroborosa. Przeklęte Święto Węża, kiedy to nikt nie zdołał się uratować. Nawet Nadzieja.. Jej ukochana matka- Milele. Bóg nieskończonego cyklu- od nicości wszystko się zaczęło i w nicość wszystko się obróciło.

Po prawej stronie od drzwi przy ścianie postawione jest łóżko, obite w białe drewno z delikatną- niczym same jedwabie- fioletową pierzyną. Bogate, wręcz ludwikowskie zdobienia łoża mogłyby wprawiać w podziw znawców w niejednym muzeum... Po prawej stronie łóżka z kolei widniały komody z całym mnóstwem pustych jak i w połowie pełnych win różnego rodzaju. Najczęściej jednak półki uginały się od tych trunków o krwistej barwie. Po lewej stronie od łóżka wychodziły drzwi na mały korytarz, w którym stała większa szafa na stare już ubrania. W drobnym holu para drzwi- jedne prowadzące do kuchni drugie do łazienki. Te od kuchni pozostają zawsze otwarte, źle osadzone...

Na jednej ze ścian widnieje cytat malowany odręcznie fioletową farbą już przez Okami. Były to ostatnie słowa, jakie zapamiętała z opowieści Milele. Legend, które dopiero niedawno okazały się bolesną prawdą. Mil wiedziała, że wszystko skończy się w ten, a nie inny sposób. Wiedziała, że będzie zmuszona zginąc z rąk Uroborosa. Mimo to potrafiła się uśmiechać i ocalić wpisaną w jej życie Nadzieją niejedno istnienie.

"W tej chwili księżyc ucałował jej głowinę, bo musiał iść dalej, Ona patrzyła za nim jak ktoś, co stoi na brzegu wielkiego morza i zegna spojrzeniem srebrną łódź. Ale ten, co odpływa, zostawił jej srebrną okruszynę mądrości o ludzkiej tęsknocie za tym, co jest piękne i mieszka na wysokościach, i zostawił jej duże srebrne łzy, szczęśliwe, dobre łzy, co ciężko spływają po jej twarzy.
Nikt nie wie, gdzie jest źródło takich łez.
Ona też nie wie. Nikt tych łez nie widział i nikt się o nich nie dowie. A mądry samotnik, księżyc, który o nich wie, ma usta na wieki zamknięte."


Równie jasne co reszta pokoju biurko, postawione było po lewej stronie kominka i podtrzymywało na swych rzeźbionych w kwiaty nogach, stertę pożółkłych papierów, wyrwanych z książek kartek, czy też pamiętników. Była też jedna Księga- bardzo dla Okami ważna. Spisane były tam dzieje Krainy Białego Tygrysa jeszcze przed pamiętnym Upadkiem i nowe życie zaraz po. Zmiennokształtna znalazła Księgę z wypalonym znakiem Jashina wpisanym w okrąg Węża podążającego za własnym ogonem. Pojedyncze frazesy zapisane w otwartej Księdze:

"Święto Węża.
Koniec końców.
Złotowłosy chłopiec.
Słudzy Uroborosa.
Mistrz Haseo-sama... (tu zatarte łzami- nie do odczytania)
...Nadzieja i Kara. Córy Jashina. Milele. Halle. Arisa. Tenshi. Saizo. Kazuo. Hei. Ryujii. Śmierć smoka. Jedyny sprzymierzeniec Uroborosa zgładzony."


W tejże chwili stronica pourywanych fraz dobiegła końca, a czarny atrament pozostawił widoczne kleksy. Autorką pamiętnika był nikt inny jak Milele Fushi. Fioletowa Wadera z ziem Toxic-City i późniejszego Nigai.

Jedynym źródłem światła są tu wszędobylskie ogniki, wabiące się w dzisiejszych czasach świecami. Jednak po zmroku, gdy już słońce nie może wywoływać owego półmroku i w pomieszczeniu jest całkowicie ciemno- niejedni przebywający tu twierdzili, że za sprawą demonicznej aury małej białowłosej dziewczynki potrafią one pląsać po pokoju pod postacią magicznie pięknych motyli czy też drobnych ptasich towarzyszy.


Pod wpływem działa mocy Elementu.
☯️
Aktualny wiek: 12 lat
☯️
Zdolności: Wszystkie, prócz pierwszej umiejętności "Utrata kontroli". Osłabienie pozostałych zdolności, włączając trudności przy transmutacji ciała, umiejętności posługiwania się, wskrzeszania z dłoni płomieni.
☯️
Wpływy: Brak wpływów Demonów.
☯️
Zaspokajanie głodu: sporadyczne w nikłych ilościach krwi.




Ostatnio zmieniony przez Okami dnia Pon Wrz 21, 2015 2:47 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Okami


avatar


PisanieTemat: Re: Pokój nr 13 "Trzynastka"   Pon Maj 25, 2015 12:25 am

Weszła do pokoju, niedbale przymykając drzwi. Jako, że w pomieszczeniu było ze względu na pogodę, jeszcze ciemniej niż przeważnie, skierowała swój wzrok na świece. Wyciągając dłoń w stronę każdej z nich i skupisk tych mniejszych, rozjaśniała mrok panujący w pokoju. Płomienie wystrzeliwały z knotów, jeszcze dłuższą chwilę kołysząc się pod wpływem magii Zmiennokształtnej.

Białowłosa uśmiechnęła się ckliwie, podchodząc do największego ze źródeł światła umieszczonego na biurku. Wykonała gest jak gdyby chciała pogłaskać obejmujący świecę płomień. Wpatrywała się jeszcze chwilę w żywe jego barwy z nostalgicznym zamyśleniem, w końcu odwróciła wzrok na łoże.

-Jak myśmy tu dawno nie byli, czyż nie..?-szepnęła jakby do siebie. Gdy ogniste kształty tańczyły pod sufitem, czyniąc ze zwykłego wieczoru niemalże swój własny spektakl, Okami udała się do kuchni- nastawić wodę- zaraz potem do łazienki zmienić przemoczone do suchej nitki bandaże i pelerynę. Gdy już wyszła z łazienki, podeszła do szafy- nago wiedząc, że przez zaklejone gazetami okna i tak nikt nie zdoła tego zaobserwować. Wyciągnęła bluzę z jednym rękawem długim, drugim jakby na ramiączku w kolorze najczarniejszej czerni, by potem cały ubiór rozjaśnić szarymi spodniami. Pozwoliła sobie nie zakładać bandaży, wiedząc, że dzisiaj już i tak wychodzić nigdzie nie będzie.

Gwizd czajnika oznajmił rzecz oczywistą, jednak musiała jeszcze zebrać nieco ususzonych liści z kafli kominka. Zrobiwszy to, potruchtała na palcach do kuchni- nadal boso- by wyłączyć nieprzyjemnie hałasujący sprzęt. Roztarła mieszankę ziół i herbaty w dłoniach, wsypując zawartość do kubka. Zalała wrzątkiem i z tak przyrządzonym napojem usiadła na łóżku.

Oparłszy się o ścianę plecami obserwowała z zachwytem dzieło własnych rąk- igrające w pomieszczeniu ogniki.

[Umiejętność: Dotyk Feniksa, w trakcie]


Pod wpływem działa mocy Elementu.
☯️
Aktualny wiek: 12 lat
☯️
Zdolności: Wszystkie, prócz pierwszej umiejętności "Utrata kontroli". Osłabienie pozostałych zdolności, włączając trudności przy transmutacji ciała, umiejętności posługiwania się, wskrzeszania z dłoni płomieni.
☯️
Wpływy: Brak wpływów Demonów.
☯️
Zaspokajanie głodu: sporadyczne w nikłych ilościach krwi.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość

Gość



PisanieTemat: Re: Pokój nr 13 "Trzynastka"   Pon Cze 01, 2015 10:30 pm

Zdecydowanie nie byłem świadom jak dostałem się do tego miejsca. Oczywiście, podążyłem za wskazówkami pana kelnera, który przedstawił mi sprawę bardzo rzeczowo, jednak wciąż pozostawała ta nuta niepewności. Co jeśli zapukam, a tam będzie ktoś inny? Co, jeśli nie zostanę wpuszczony do środka, albo zobaczę coś, czego nie powinienem zobaczyć? Bijąc się z myślami przemierzałem kolejne korytarze, mijałem kolejne pokoje, by ostatecznie dotrzeć do tego oznaczonego numerem trzynaście. Wzdrygnąłem się nieco, jakby zdziwiony tym, że tu dotarłem. Drzwi nie wyglądały jakoś specyficznie, a jednak w pewien sposób przytłaczały mnie, rosły do monstrualnej wielkości. Przecież ta osoba widziała mnie w najgorszym możliwym stanie... Co jeśli się przestraszy? No cóż, ja już się bałem, więc będzie nas dwoje.
Uznając, że wpatrywanie się w drzwi nie przyniesie upragnionego efektu, z trudem wyciągnąłem prawą dłoń i zastukałem trzykrotnie, całkowicie bez rytmu. Drżałem z przerażenia co się teraz stanie. Wspomnienia z poprzedniej nocy też nie pomagały, jakieś gadanie o demonach i ogólnie mnóstwo informacji które raczej nie mówiły najlepiej o lokatorce tego pokoju.
-P-przepraszam... czy...-głos ugrzązł mi w gardle i nie mogłem wydobyć z siebie nic więcej. Stałem więc tak, sparaliżowany, oczekując jakiejkolwiek odpowiedzi dobiegającej z wnętrza pokoju.
Powrót do góry Go down
Okami


avatar


PisanieTemat: Re: Pokój nr 13 "Trzynastka"   Pon Cze 01, 2015 10:57 pm

Siedziała wpatrując się w teatr Ogników, oświetlających pomieszczenie w swym nieprzerwanym tańcu. Nagle uśmiech zniknął z twarzy Okami, a oczy błysnęły jakimś żywszym, szkarłatnym blaskiem. Czyjś oddech. Dopiero teraz zdała sobie sprawę, że ktoś znajduje się za drzwiami do Trzynastki. Dopiero teraz.. Jak mogła być aż tak nieuważna..?

Znajomy puls, bicie serca... Któż to mógł być..? Gdy tylko odprężyła się, odpoczywając na dość sporym rozmiarami drewnianym łożu o czysto marmurowych kolorach, zapomniała o sytuacji, która miała miejsce stosunkowo niedawno. Zapomniała o pewnym lazurowo-okim Chłopcu, którego zostawiła w opiece Heiichiemu- kelnerowi Black Shine i zarazem właścicielowi Tawerny Falcon Eye. Jej amnezja była w tym momencie na tyle uciążliwa, że nie przyszło jej zupełnie na myśl o możliwym przybyciu Ciemnowłosego do Instytutu.

Oddech jej mimowolnie przyśpieszył, zwłaszcza, że wraz z rozbrzmieniem pukania do drzwi za zaklejonym gazetami oknem zrobiło się jeszcze ciemniej i można było dosłyszeć pierwsze krople rozbijające się o parapet.

-P-przepraszam... czy...

Usłyszała cichy głos, jednak to, że nigdy dotąd go jeszcze nie słyszała całkowicie zbiło ją z tropu. Z jednej strony poznawała postać swymi Wilczymi zmysłami, z drugiej to co następowało z każdą późniejszą chwilą utwierdzało ją w tym, że się myli, a osoba za drzwiami jest jej zupełnie obca.

Ognie zatrzymały się w miejscu na dłuższa chwilę, gdy Okami wpatrywała się we wrota jak gdyby chciała przejrzeć je na wylot, by zaraz ostrożnie ruszyć w ich kierunku. Drzwi były uchylone, Mężczyzna więc-patrząc przez lukę- mógł odnieść wrażenie, że wnętrze pomieszczenia trawi ogień. Nagle jednak odezwał się kobiecy, owionięty cięższą chrypą głos.

-Wejdź proszę...
-mimo swego ciężkiego tonu, rozbrzmiał w całej swej melodyjności, kusząc mimo obaw wejściem do środka- w sam środek zapowiadającego się piekła. Ruchem dłoni nakazała lewitującym płomykom, odsunąć się od drzwi oraz rozproszyć się po pokoju. Niektóre zebrały się dookoła Białowłosej, prześlizgując swe bursztynowe iskry dookoła jej dłoni.

Oddech Zmiennokształtnej uparcie nie chciał zwolnić, co widać było również po instynktownych i gwałtownych pląsach zaczarowanych ogni. Czujnie obserwowała drzwi, odrywając plecy od ściany, by w mroku pomieszczenia- nachylając się, móc dostrzec sylwetkę Przybysza. Jeżeli już postanowiłby wejść do środka rzecz jasna...


[Umiejętność: Dotyk Feniksa, w trakcie]


Pod wpływem działa mocy Elementu.
☯️
Aktualny wiek: 12 lat
☯️
Zdolności: Wszystkie, prócz pierwszej umiejętności "Utrata kontroli". Osłabienie pozostałych zdolności, włączając trudności przy transmutacji ciała, umiejętności posługiwania się, wskrzeszania z dłoni płomieni.
☯️
Wpływy: Brak wpływów Demonów.
☯️
Zaspokajanie głodu: sporadyczne w nikłych ilościach krwi.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość

Gość



PisanieTemat: Re: Pokój nr 13 "Trzynastka"   Pon Cze 01, 2015 11:27 pm

Dopiero po chwili zdałem sobie sprawę, że drzwi były uchylone, być może ujawniłem to pukaniem. Nie chciałem przeszkadzać czyjejś prywatności, stąd też nie zaglądałem przez powstałą wnękę, a grzecznie oczekiwałem na pozwolenie. Serce kopało jak szalone, oddech był niestabilny... Czerwona łuna wydobywająca się ze szczeliny kazała mi myśleć, że wejście tam jest ostatnim czego bym sobie życzył. Niestety nie mogłem się wycofać w takim momencie, wyszedłbym na skończonego durnia. Miałem zapukać kolejny raz, gdy ze środka doszedł mnie melodyjny, choć nieco dziwny głos. Poznałem ją po jego tonie, był to bardzo niecodzienny głos, zwłaszcza dla dziewczyny. Zwykle kobiety kojarzą się z lekkim, wysokim głosem, przywodzącym na myśl piękny śpiew słowika. Jej jednak pasował do znajdujących się w środku płomieni. Cóż, najwyraźniej taka już jest, nie zamierzałem poddawać tego głębszej analizie. Zdobywając się na odwagę, wszedłem do środka.
Bardzo nie podobało mi się to, co zobaczyłem. Mimo iż ściany pokoju były szare, to wszechobecne płomienie wypełniały go szkarłatem, a ten przywodził na myśl tylko krew i żar. Wiele można wywnioskować po tym jak ktoś traktuje swoje pomieszczenie, a ten przypadek nie wróżył najlepiej. W pierwszej chwili miałem ogromną chęć odwrócić się i wybiec, jednak stłumiłem to w sobie. Skoro już wszedłem do paszczy lwa, niech zabawa trwa. Byłem ubrany jak zwykle, czyli nijako. Nie ubiór był jednak istotny. Skoro widziała już moje oczy, mogłem spokojnie podnieść powieki, aby z moich źrenic zaczęło bić zgoła inne światło niż to wypełniające pokój, sprawiające wrażenie piekielnych czeluści. Światło wydobywające się z moich oczu było blade, jasnoniebieskie, samo oglądanie go przynosiło ukojenie w tej atmosferze. Otwierając oczy poczułem się również nieco pewniej. Może to i lepiej. Można by powiedzieć, że byliśmy jak woda i ogień. Czy słusznie? Czas pokaże.
-Przepraszam za najście. Ja tylko na chwilę. Mam nadzieję, że nie przeszkadzam... w tym... cokolwiek tu robisz...-ukłoniłem się nisko. Zabrzmiało to jakbym posądzał ją o jakieś mroczne rytuały, albo przywoływanie króla demonów... Rozmawianie nigdy nie było moją mocną stroną... zwłaszcza jeśli chodziło o kobiety.
Powrót do góry Go down
Okami


avatar


PisanieTemat: Re: Pokój nr 13 "Trzynastka"   Wto Cze 02, 2015 12:05 am

Dopiero, gdy mężczyzna wszedł, spostrzegła, że naturalnie instynkt nie mógł jej mylić. Znała Go, poznała Go przecież tak niedawno w całkiem niefortunnej atmosferze. Mężczyzna o delikatnych, wręcz chłopięcych rysach twarzy, nie wiedzieć czemu miał zamknięte oczy. Po drżącym tonie Jego głosu można było od razu wywnioskować co najmniej zmieszanie. Nie mówmy już o obawach, który prawa, patrząc na obecny nastrój Kunoichi, być nie mogło.

Chłopak ubrany był w luźne ciuchy z granatowymi częściami odzieży, zakryty i wprawdzie to brakowało mu tylko kaptura na gęstych oraz równie ciemnych włosach. Po wejściu Towarzysza płomienie na jeden gest kobiety o nienaturalnie czerwonych oczach zgasły, zostawiając po sobie charakterystyczne dymki, będące skutkiem ugaszenia świecy. Skumulowane w delikatna mgłę otaczały gościa swą aurą, utrudniając mu nieco przebicie się wzrokiem przez zakamarki pokoju. Po pomieszczeniu rozniosła się przyjemna woń suszonych liści herbat oraz zapowiadającego się na zewnątrz deszczu- mimo, że okna było szczelnie zamknięte, żeby nie powiedzieć niemalże "zakneblowane" przez oklejające je wycinki papieru z różnorakich czarno-białych pras.

Dopiero łuna wzroku Nieznajomego, jaka niebawem rozświetliła wnętrze Trzynastki, nieco rozjaśniła odmęty całkowitego mroku. Wzrok Przybyłego i szkarłatne spojrzenie przebijające się przez ciemną aurę z głębi pokoju o zakazanym numerze.

Nieregularne, acz przyjazne błyski burgundowych oczu Zmiennokształtnej, subtelnie zarysowywały na tle zmąconej ciemnością ściany kształt sylwetki drobnej dziewczyny. Siedziała na łóżku, opierając się plecami o ścianę. Skrawki materiału na jej ramionach, które były niemalże nagie oraz długie rękawy, sięgające do nadgarstków przybierały kształt czegoś w rodzaju bluzy. Dodatkowo czarna wstążka opleciona, niczym obroża, na szyi Białowłosej dodawała ubiorowi na dziwnej niecodzienności. Niepewny uśmiech poprzez mimo wszystko ostre szkarłatne tęczówki.

-Przepraszam za najście. Ja tylko na chwilę. Mam nadzieję, że nie przeszkadzam... w tym... cokolwiek tu robisz...

-Odpoczywałam. -przerwała spokojnym szeptem wywód Mężczyzny, poprawiając kosmyki białych, opadających niesfornie na oczy włosów. Wiecznie roztrzepane, krótkie- nigdy nie chciały być posłuszne, a układane jedynie przez wiatr, straciły swą podatność na utrzymywanie się w ładzie.

-Cokolwiek tu robisz...- uśmiechnęła się nieco rozbawiona na słowa Nieznajomego- może nie tyle samym stwierdzeniem, co tym niepewnym tonem o który sytuacja przyprawiła owego Młodzieńca. Jego lazurowe oczy były zupełnym przeciwieństwem tych rozżarzonych Demonicznych, które lustrowały każde posunięcie Chłopaka.

-Po cóż tu przybyłeś..?-nie przedstawiła się od razu, bo też nie lubiła tej czynności, może nawet bardziej od niezręcznych chwil sam na sam z nowo-poznaną osobą. Miała wiele imion, a i nie chciała ograniczać się do któregoś z nich. Zawsze była ostrożna, musiałbyś wybaczyć jej, więc, że nie zaproponowała Ci się rozgościć czy usiąść obok na łóżku. Nienawidziła rozmywać aury tajemnicy dookoła siebie, bo też była to jej jedyna ochrona.

Szansa na przetrwanie.


Pod wpływem działa mocy Elementu.
☯️
Aktualny wiek: 12 lat
☯️
Zdolności: Wszystkie, prócz pierwszej umiejętności "Utrata kontroli". Osłabienie pozostałych zdolności, włączając trudności przy transmutacji ciała, umiejętności posługiwania się, wskrzeszania z dłoni płomieni.
☯️
Wpływy: Brak wpływów Demonów.
☯️
Zaspokajanie głodu: sporadyczne w nikłych ilościach krwi.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość

Gość



PisanieTemat: Re: Pokój nr 13 "Trzynastka"   Sro Cze 03, 2015 10:01 pm

Trochę zdziwiła mnie reakcja dziewczyny gdy wszedłem do jej pokoju. Lewitujące płomienie, nadające temu pokoju tego szatańskiego posmaku były także jedynym źródłem światła, to też ich brak przywołał w miejsce pustki nieprzyjemny mrok. Niezależnie od tego, czy chciała się ukryć, czy też utraciła panowanie nad swoją mocą, lub też cokolwiek innego się wydarzyło; poczułem się zagrożony. Nie przepadam za mrokiem, gardzę nim, boję się go. Jest on niewiadomą, a niewiedza jest najgorszym z przeciwników. W powietrzu wędrowały gęste smugi dymu, niczym węże pełzając wokół, zaciskając się coraz bardziej wokół mego ciała. Światło, wydobywające się z moich oczu pozwalało mi dostatecznie szybko odzyskać wzrok, machnąłem ręką, odganiając od siebie dym, czyszcząc wizję między mną, a rozmówczynią. Razem z mrokiem zostałem otoczony zapachem suszonej herbaty, a także, ku mojemu zdziwieniu, w powietrzu dało się wyczuć nadchodzący deszcz. Nie byłoby to niczym nadzwyczajnym, gdybyśmy byli teraz na ulicy, na zewnątrz... Jednakże byliśmy w pokoju. Zapach ten sprawił, że poczułem się, jakby ktoś ze mną pogrywał, miał świetny ubaw z płatania mi figli poprzez moje zmysły.
W końcu dostrzegłem ją. Białowłosą, krótko ściętą, o rubinowym spojrzeniu... Nie widziałem dokładnie, dostrzegłem tylko nagie ramiona, oraz lekką bluzę. Jej oczy błyskały do mnie raz po raz, jakby wysyłając sygnały, których nie potrafiłem odebrać. Wpatrywałem się przez chwilę jak zahipnotyzowany, następnie przeszedłem do meritum tego spotkania, jakby samemu się doń zmuszając. Nie podobała mi się atmosfera panująca wewnątrz tego pokoju, jak i jego lokatorka nie wyglądała nazbyt wiarygodnie, zwłaszcza po tym co wyznał mi kelner. Pierwotnie ta wizyta miała na celu złożenie podziękowań, tak więc należało jak najszybciej ów cel spełnić.
-Chciałem złożyć podziękowania za akcję w barze. Pani pomoc była nieoceniona, panno Okami.-cóż, zabrzmiało to bardzo formalnie, oraz założyłem że jest panną z powodu jej dosyć młodego wyglądu. Dosyć dużo jak na jedną wypowiedź, postanowiłem na niej poprzestać i poczekać na jej reakcję. W końcu mogła poczuć się urażona tym, że jej się nie przedstawiłem. Był powód. Chciałem stąd jak najszybciej zniknąć, nie czułem się tu bezpiecznie. Znacznie bardziej ciągnęło mnie do biblioteki, miejsca które dopiero odkryłem, a które miało tak wiele rzeczy do zaoferowania.
Powrót do góry Go down
Okami


avatar


PisanieTemat: Re: Pokój nr 13 "Trzynastka"   Sro Cze 03, 2015 10:23 pm

Czuła wzrok Młodzieńca na sobie, nieustająca analiza jej wyglądu- może zachowania, przyzwyczajeń? Czytać w myślach jeszcze nie umiała. Lazurowe, niebywale piękne, mimo, że nienaturalne oczy Nieznajomego co chwilę "skanowały" otoczenie. Chyba tak można było opisać badawcze zachowanie młodego Mężczyzny. Ostrożności nigdy za wiele jak mówią- i prawidłowo.

-Chciałem złożyć podziękowania za akcję w barze. Pani pomoc była nieoceniona, panno Okami.


Drgnęła na dźwięk swojego imienia z ust Przybysza. Dlaczego, biorąc pod uwagę fakt, że nigdy się nie przedstawia, każdy zna jej ludzkie imię...? Skrzywiła się nieco, gdy powtórzyła je w myślach.

-Czy jest sens pytać skąd je zna?


-A wolałabyś Messer, by zwracał się do Ciebie per Eensaam?

Gwałtownie złapała się za głowę, jak gdyby w jednej sekundzie skronie jej opanował przeszywający ból. Cała rozmowa była jednak cichsza od szeptu wiatru, a Towarzysz mógłby tylko zauważyć gest podtrzymywania dłonią głowy. Chyba, że to on umiał czytać w myślach..?

-Nie dziękuj. -nie pociągnęła dyskusji dalej, gdy tylko oderwała rękę od czoła, uśmiechnęła się delikatnie acz dobrotliwie- mimowolnie zatracając mroczną aurę dookoła siebie. Wzięła głęboki oddech i subtelnym gestem tej samej dłoni rozpaliła drobne, porozstawiane po pokoju świece. Gość nie miał zbyt tęgiej miny i nawet jeśli niezmiernie bawił Okami taki stan rzeczy, z grzeczności powinna była odwrócić sytuację.

Wstała z wielkiego białego łoża, kierując swe kroki do kominka, na którym od dawna suszyły się liście różnorakich herbat. Żar kominka dodatkowo potęgował ich zapach- jedna zagadka rozwiązana. A co z zapachem deszczu? Gdy Zmiennokształtna przeszła obok Ciebie, chcąc zebrać z płyty paleniska zioła, wyraźnie odczułeś go raz jeszcze z podmuchu jaki po sobie Szkarłatno-oka zostawiła. Tak, ten zapach należał do niej samej.

Dobrała liście, ujmując je ostrożnie w delikatne dłonie i zawracając do kuchni.

-Ugościć Cię czy też masz już plany na dziś wieczór..?
-niski, ale przyjazny głos wypełnił kuchnię, by zaraz swawolnie wpląsać swe nuty do salonu. Wyciągnęła jeden kubek dla siebie, zawieszając dłoń nad drugim niepewna odpowiedzi Przybysza. Cały czas w myślach śmiała się z wyrazu twarzy Chłopaka na widok jej własnego teatru...


Pod wpływem działa mocy Elementu.
☯️
Aktualny wiek: 12 lat
☯️
Zdolności: Wszystkie, prócz pierwszej umiejętności "Utrata kontroli". Osłabienie pozostałych zdolności, włączając trudności przy transmutacji ciała, umiejętności posługiwania się, wskrzeszania z dłoni płomieni.
☯️
Wpływy: Brak wpływów Demonów.
☯️
Zaspokajanie głodu: sporadyczne w nikłych ilościach krwi.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość

Gość



PisanieTemat: Re: Pokój nr 13 "Trzynastka"   Sro Cze 03, 2015 11:04 pm

Postanowiłem nieco się odprężyć, ostatecznie wszystko powoli wracało do normy, o ile ani trochę nie ufałem tej kobiecie, o tyle wiedziałem, że w normalnych warunkach nie miała żadnego celu w uśmiercaniu mnie, przecież gdyby tego chciała, to mogła to zrobić w barze zwyczajnie nie udzielając mi pomocy. Z trudem zdobyłem się więc na przyozdobienie mojej twarzy bardzo delikatnym uśmiechem. Razem z odprężeniem przyszła jednak pewna myśl, dotychczas tłumiona przez głos rozsądku czy też strachu "Dlaczego by nie dowiedzieć się więcej o tych demonach? Przecież chcę wiedzieć." Moje oczy są doskonałym instrumentem do zdobywania takich informacji, jednakże bałem się iż mogę zostać nakryty. Tylko jak, skoro obserwacja nie ma żadnych efektów ubocznych, ani nie wywołuje żadnych widocznych efektów? Można powiedzieć, że bardziej bałem się tego, co mogłem zobaczyć. Kolejnym powodem była niechęć do podejmowania tego typu akcji bez zgody osoby obserwowanej, w tym przypadku Okami.
Dziewczyna chyba miała migrenę, widziałem ten krótki grymas na jej twarzy, który starała się za wszelką cenę ukryć. Oczywiście pozostawiłem to bez komentarza, trzeba wiedzieć kiedy trzymać język za zębami. Byłem zdziwiony, że nie zadawała mi żadnych pytań, chociażby o moje imię. Chciała mnie przyjąć, jakby znała mnie nie od dziś, co było dla mnie doświadczeniem nowym, nieznanym. Słowo "gościnność" było dla mnie znane tylko w teorii, nigdy nie spotkałem się z tym zjawiskiem otwarcie, aż do dziś.
-Nie mam żadnych planów, muszę znaleźć miejsce do spania inne niż biblioteka, oraz sposób by zarobić na jedzenie, ale to może zaczekać...-odpowiedziałem, by chwilę potem ciekawość kontynuowała za mnie wrodzona ciekawość.-Jak pani to robi? Skąd bierze pani pieniądze na jedzenie?-zapytałem zupełnie poważnie. Nie znam praw rządzących tym światem, czy też raczej - zapomniałem jakie one są. Jestem niczym czysta księga oczekująca na osoby które wypełnią ją treścią. Miałem nadzieję, że dziewczyna dorzuci kilka własnych stron.
Chęć spojrzenia na nią wzbierała we mnie z każdą chwilą, jednak usilnie tłumiłem ją. Uznałem to za całkowity brak szacunku, gdybym tak bezpardonowo w dwie minuty wiedział o niej wszystko, poza jej życiową historią. Nie mogłem tego tak załatwić. Nie bez jej zgody.
Powrót do góry Go down
Okami


avatar


PisanieTemat: Re: Pokój nr 13 "Trzynastka"   Sro Cze 03, 2015 11:39 pm

-Nie mam żadnych planów, muszę znaleźć miejsce do spania inne niż biblioteka, oraz sposób by zarobić na jedzenie, ale to może zaczekać...

Rytm serca jak i oddech Towarzysza nieco zwolnił, uśmiechnęła się do siebie, rozcierając w dłoniach zebrane przed chwilą liście. Gdy połowę z nich upuściła do swojego kubka, wolną ręką sięgnęła po drugą identyczną ceramikę. Resztę liści wsypała do kubka swojego gościa. Nalała wody do imbryka, zanosząc go też zaraz do salonu. Postawiwszy dzbanek z wodą przy płomieniach paleniska, odstawiła kubki na biurko.

Usiadła na podłodze, opierając plecy o boczną kolumnę rzeźbionego kominka. Wpatrywała się chwilę w płomienie, a w tym momencie zdawać się mogło, że same jej dzikie oczy poczęły płonąć jakimś niezrozumiałym, bestialskim ogniem. Uśmiechnęła się zawadiacko. Zaraz jednak drgnęła, odwracając wzrok od płomieni- tak, przypomniała sobie wreszcie, że Mężczyzna nadal czeka na jakiekolwiek słowa z jej karmazynowych ust.

Nie przywykła do towarzystwa istot podobnych ludziom, toteż do końca nie wiedziała jak się zachowywać.

-Proszę, jeżeli masz takie życzenie spocznij na pościeli lub w innym dogodnym dla Ciebie miejscu.
-mimo wszystko życzliwy uśmiech, łagodził odwieczne blaski surowych w swej krwistej barwie oczu.

-Jak pani to robi? Skąd bierze pani pieniądze na jedzenie?

Pytanie Chłopaka spadło na nią jak grom z jasnego nieba, a jeżeli już mowa o burzy... Wraz z zapytaniem Nieznajomego trzasnął gdzieś nieopodal pierwszy piorun. Białowłosa zacisnęła na chwilę oczy, a jej oddech znacznie przyśpieszył. Nie spodziewała się grzmotów, nie tak wcześnie.

To miało zacząć się za jakiś czas. Cholerny czas... Czas. Czas. Czas.

Wzięła głębszy oddech, a gdy zwróciła oczy w stronę Towarzysza, znów uśmiechnęła się zbyt niepewnie jak na kobietę o tak kontrastowej urodzie.

-Wiedział kiedy zapytać... -zaszydziła z losu, jednak jedynie w myślach.

-Widzisz... Nie dysponuję zbyt dużym majątkiem.-głowiła się przez chwilę, jakby mu pewne pojęcia wytłumaczyć, by nie robić tego zbyt obrazowo.- Jestem trochę złym przykładem.. -w salonie rozbrzmiał jej cichy, zakłopotany śmiech. Uśmiechała się co chwilę, patrząc Nieznajomemu w oczyska, nie mogąc ubrać swoich myśli w słowa.

-Ja po prostu dużo nie jem. -czy takie kłamstewko, ze względu na posturę Kunoichi przejdzie..?- A jak już coś jem, to...-znów się uśmiechnęła, odwracając głowę na bok i szukając z niemalejącym uśmiechem słów.- To najczęściej sama... Sama poluję.

Podrapała się po rozczochranych, opadających nieco na nagie ramiona włosach, mrużąc uroczo oczyska przy szerokim, białym uśmiechu.

-Pozostali pewnie imają się jakichś prac tymczasowych lub też, ujmijmy to ładnie, przywłaszczają sobie nadmiar cudzych kosztowności.
-oparła głowę o kominek, nadal jednak obserwując Towarzysza.

-Dlaczego jesteś aż tak nieuważny..? A może po prostu nie zależy Ci na swoim życiu?-uznała, że teraz jej kolej na pytanie, bezprecedensowo więc je zadała. Co chwile spoglądała na wodę w imbryku, by w odpowiedniej chwili zalać nią liście herbat.


Pod wpływem działa mocy Elementu.
☯️
Aktualny wiek: 12 lat
☯️
Zdolności: Wszystkie, prócz pierwszej umiejętności "Utrata kontroli". Osłabienie pozostałych zdolności, włączając trudności przy transmutacji ciała, umiejętności posługiwania się, wskrzeszania z dłoni płomieni.
☯️
Wpływy: Brak wpływów Demonów.
☯️
Zaspokajanie głodu: sporadyczne w nikłych ilościach krwi.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Biały Tygrys


avatar


PisanieTemat: Re: Pokój nr 13 "Trzynastka"   Nie Cze 07, 2015 11:10 pm

POGODA:

Odległość czasu między błyskawicami, a grzmotami z każdą chwilą wydłużała się, co mogło znaczyć tylko tyle, że owe niefortunne chmury odpływają po niebie nieco dalej za tereny Byakko. Kropił teraz deszcz, jednak bez ulewy. Wiatr ucichł, lecz z oddali wciąż można było usłyszeć jeszcze echo przyciszonych już grzmotów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Okami


avatar


PisanieTemat: Re: Pokój nr 13 "Trzynastka"   Sro Cze 10, 2015 7:55 pm

Pogoda stopniowo się uspokajała, burze odchodziły co przyprawiło ją mimowolnie o lepszy nastrój. Zerknęła na imbryk- woda była już wystarczająco zagrzana, by zalać liście. Tak tez zrobiła, ale gdy tylko wzięła w spokoju łyka znów jakaś zabłądzona, niepoprawna myśl wyrwała ją z równowagi.

Instynktownie zwróciła rozkwitłą jakimś szalonym impulsem, alabastrową twarz w stronę okna. A ono jak zwykle trwało zasłonięte... Nasłuchiwała. Padał tylko drobny deszcz- uwielbiała deszcz. Odwróciła głowę z widocznymi już iskierkami w szkarłatnych oczach. Z podekscytowania własnymi myślami, by wyrwać się w końcu z czterech ścian, nie mogła usiedzieć na miejscu.

-Mój Drogi.-w końcu zaczęła z delikatnym uśmiechem. Szukała w głowie słów, co dzisiaj przychodziło Jej z wyjątkowym trudem.

-Jeżeli tylko chcesz... Odpocznij w Trzynastce.-przez wzgląd na stan zdrowia Chłopca nie chciała być aż tak surową, by nie zaproponować mu tej kolejnej pomocy.- Oczywiście, nie czuj się zakłopotany jeżeli już zdecydujesz się zostać.

Podjęła w dłoń woreczek z herbatą, której już oprócz kilku połamanych liści- nie było.

-Eghh..-po wypiciu jednej herbaty, szczerze miała ochotę na następną. Wstała. Wskazała mu klucz na biurku.

-Jeżeli byś się czegokolwiek obawiał, zamknij drzwi. Tylko wtedy pamiętaj... Pamiętaj byś koniecznie otworzył okno. -dodała nieco tajemniczo.

-Ja przejdę się po herbatę, jeżeli jeszcze Cię zastanę w swoich skromnych progach, uraczę Cię z wielką chęcią kolejną.
-uśmiechnęła się delikatnie.

Wzięła do płaszcza kilka monet, by móc zapłacić za nowy nabytek do swojej zielnej kolekcji. Ostatni raz rzuciła okiem po pokoju, wtem zobaczyła czyste bandaże w szufladzie o nieco odchylonych drzwiczkach. Myślała chwilę, wiedząc, że przy gościu mimo wszystko niezręcznie byłoby je zakładać... Egh. Odwróciła wzrok w stronę drzwi.

-Za niedługo będę.
-mając na sobie odkrywającą ramiona bluzę i przede wszystkim zapominając ściągnąć wstążkę z szyi, naciągnęła na siebie płaszcz, a kaptur uwieńczył swą czernią białe włosy Zmiennokształtnej.

Wyszła podekscytowana, będąc za drzwiami odetchnęła już świeższym powietrzem.

-Mmm..
-spod kaptura dało się dostrzec tylko szeroki uśmiech krwistoczerwonych ust. Odeszła boso, wolnym krokiem w stronę wyjścia.



/zt Dzielnica handlowa


Pod wpływem działa mocy Elementu.
☯️
Aktualny wiek: 12 lat
☯️
Zdolności: Wszystkie, prócz pierwszej umiejętności "Utrata kontroli". Osłabienie pozostałych zdolności, włączając trudności przy transmutacji ciała, umiejętności posługiwania się, wskrzeszania z dłoni płomieni.
☯️
Wpływy: Brak wpływów Demonów.
☯️
Zaspokajanie głodu: sporadyczne w nikłych ilościach krwi.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Okami


avatar


PisanieTemat: Re: Pokój nr 13 "Trzynastka"   Sob Sty 02, 2016 10:50 pm

Weszła do pokoju, przymykając za sobą drzwi- nigdy nie miała dbałości ich domykać. Gdyby jeszcze Instytut był miejscem pełnym mieszkańców byłoby się o co martwić. W dzisiejszych czasach przypominało to raczej zabytkowy gmach starego dworku. Okrutny czas.

Tutaj jej oczy mogły odpocząć, gdyż w pomieszczeniu od dawna ostre promienie szybko zachodzącego w zimę słońca zasłaniały porozklejane na oknie czarno-białe gazety. Pierwsze co zrobiła to podeszła do owych okiennic i otworzyła je na oścież. Miało się już ku wieczorowi, jednak ostatnie natrętne promyki bladego słońca próbowały za wszelką cenę rozgrzać pokój... Zasłoniła jasne choć ciężkie kurtyny przysłaniając okna całkowicie.

Mróz jaki zdołał wedrzeć się do wnętrza rozgościł się leniwie na lustrach i cienkich szklanych powierzchniach delikatnych ozdób. Nie czuła. Nie czuła nic.

Przesuwając zgrabnie dłońmi po ścianie przeszła do łazienki całkiem już naga, gdyż jedyną rzeczą jaką mogła z siebie zrzucić była wyniszczona peleryna. Pośpiesznie opuszczając Sauny, nie wzięła bandaży. Zależało jej na pośpiechu, a przez swoje wzrokowe kalectwo nie była w stanie odpowiednio zareagować.

-Eensaamie, kiedy oddasz mi utracony wzrok?

~Dlaczego pytasz Messer..?-obrzydliwy charkot był w ciemnościach zaskakująco wyraźny. Zdawało jej się, że mogła nawet zaobserwować kontury Bestii odznaczające się w nadwyrężonej wyobraźni, czego w zdrowiu nigdy nie spostrzegła.

Oczy są ślepe. Prawdziwie widzieć można tylko sercem.

-Hmmm...-rozerwała jednym ruchem kawałek swej porozszarpywanej tu i ówdzie szaty. Owym materiałem w teatralnym zamyśleniu wiązała oblicze na wysokości wzroku.

-Pozbawiłeś mnie mojej jedynej broni.- ujęła swą twarz w dłonie, przesuwając je powoli i jakby badając czy zarówno twarz jak i włosy nie zmieniły się za bardzo. Kosmki były nieco dłuższe, cera chłodniejsza i zdecydowanie gładsza.

Węzeł z tyłu pod włosami. Chwyciła kolejny materiał, który o dziwo wisiał już przygotowany na haczyku koło lustra- czarną wstążkę.

Uwiązała wstęgę na swej szyi tak, że pozostałości materiału z utworzonej po lewej stronie kokardki opadały swawolną linią na część ramienia i obojczyk. Nieopodal na szafce wyczuła dłonią bluzę, luźną, sięgającą Kunoichi do kolan. Naciągnęła ją na ciało i boso poszła w stronę łóżka, nie otrzymując odpowiedzi na zadane wcześniej pytanie.

Chłód od dawna panoszył się po pokoju, a wraz z zachodem słońca stawał się tym dotkliwszy. Zamknęła okna, pozostawiając jednak zasłony na swoim miejscu. Weszła na wielkie dwuosobowe łoże, na czworaka przenosząc się w stronę poduszek. Ułożyła na owych białe niczym śnieg włosy, czekając czy sen i tym razem zaszczyci ją swoją obecnością.


Pod wpływem działa mocy Elementu.
☯️
Aktualny wiek: 12 lat
☯️
Zdolności: Wszystkie, prócz pierwszej umiejętności "Utrata kontroli". Osłabienie pozostałych zdolności, włączając trudności przy transmutacji ciała, umiejętności posługiwania się, wskrzeszania z dłoni płomieni.
☯️
Wpływy: Brak wpływów Demonów.
☯️
Zaspokajanie głodu: sporadyczne w nikłych ilościach krwi.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Okami


avatar


PisanieTemat: Re: Pokój nr 13 "Trzynastka"   Nie Sty 10, 2016 1:26 pm

Ciemność. Wciąż ciemność. Przez głowę przechodziło mnóstwo myśli, że może to już naprawdę finał jej mąk? Może pozostanie niewidomą już do końca?

Na Jashina... Nie widzieć więcej blasku Księżyca. Nie postrzegać jak własnym życiem wiruje świat. Tylko słyszeć, a za pocieszenie mieć wizje z własnej przeszłości? Nie..!

W pokoju było jasno, posłania nie okrywał już ciemnawy smog jej oczu. Można to uznać za poprawę? Podniosła się z leżenia do siadu, próbując znaleźć w owej ciemności punkt, na którym mogłaby maksymalnie skupić wzrok. Była bliska rozpaczy, nie płakała, jednak łzy mimowolnie sunęły z jej czarnych oczu.

-Może powinnam się przyzwy-zwyczajać...-zająknęła się pod koniec na myśl o wypowiedzianych przez siebie słowach. Jak można się do tego przyzwyczaić?! Czy to tak po ludzku możliwe???

Zamknęła oczy, bez otaczającej jej aury wyglądała już prawie jak człowiek. Wyróżniała ją tylko odwiecznie bledziutka karnacja i krwistoczerwone, rozedrgane żalem usta. Dłoń pokierowała na bok łóżka, gdzie leżała prowizoryczna opaska. Zawiesiła rękę tuż nad nią z chwilą zastanowienia. Nie podniosła materiału, zaciskając otwartą dłoń w pięść, oparła się o kant łoża i wstała.

-Kilio pomóż mi. Chciałabym zaczerpnąć świeżego powietrza...

~Oczywiście Panienko.

Zmiennokształtna poczuła nagle przyjemne ciepło, które jednak nie oddziaływało na jej fizyczne ja- nie mogło, gdyż kobieta od dawna nie czuła zimna. To było coś więcej. Iskierka nadziei.

Wadera pokierowała się w stronę otwartego okna i unosząc z subtelnym uśmiechem głowę, nabrała mroźnego powietrza w płuca. W mgnieniu oka, wyskoczyła z okna, jeszcze w powietrzu mocą sprawczą cudownej magii swych demonów, odziewając się w lazurowe skrzydła.

/zt


Pod wpływem działa mocy Elementu.
☯️
Aktualny wiek: 12 lat
☯️
Zdolności: Wszystkie, prócz pierwszej umiejętności "Utrata kontroli". Osłabienie pozostałych zdolności, włączając trudności przy transmutacji ciała, umiejętności posługiwania się, wskrzeszania z dłoni płomieni.
☯️
Wpływy: Brak wpływów Demonów.
☯️
Zaspokajanie głodu: sporadyczne w nikłych ilościach krwi.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Pokój nr 13 "Trzynastka"   

Powrót do góry Go down
 

Pokój nr 13 "Trzynastka"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Pokój Snów
» Pokój Marzeń
» Pokój Czterech Pór Roku
» Pokój Śmiechu
» Pokój Zakochanych

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Byakko :: Byakko :: Instytut-