IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ZalogujZaloguj  RejestracjaRejestracja  


Share | 
 

 Sala Lustrzana

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Vevina


avatar


PisanieTemat: Sala Lustrzana   Sob Sty 03, 2015 8:30 pm


Sala Lustrzana to z pewnością jedno z najbardziej klimatycznych i magicznych miejsc w całym Instytucie. Bogato zdobione wnętrze pełne przedmiotów z czasów świetności Byakko. Pomieszczenie, w porównaniu do innych, zdaje się być ogromne. Wysoki sufit oraz wszechobecne lustra ustępujące miejsca jedynie okiennicom z pięknymi witrażami. Świece i ciężki zasłony dopełniają wystroju, zaś podczas zachodu słońca komnata ta staje się niemożliwa do opisania jakimikolwiek słowami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://byakko.forumpolish.com
Okami


avatar


PisanieTemat: Re: Sala Lustrzana   Czw Kwi 02, 2015 4:02 pm

Weszła ostrożnie, rozglądając się po ogromnym, nie do opisania pięknym i klimatycznym pomieszczeniu. Przystanęła, gdy tylko zobaczyła stare ozdoby, pozytywki ze strojnymi baletnicami, archaiczne złote gramofony obite gdzieniegdzie materiałem koloru krwawnika i przede wszystkim wszechobecne lustra. Nastrojowo farbowane szkło w odcieniach najróżniejszych zachodów słońca. Wszystko wieńczone ciężkimi zasłonami, obitymi pozłacanymi warkoczami drogich importowanych nici.

-Na Jashina...-uniosła dłoń na wysokość piersi i z ciekawością przypisywaną dzieciom, weszła wgłąb sali. Drzwi zatrzasnęły się od podmuchu wiatru zaraz za jej wątłą postacią.

Płaszcz z gracją ześlizgnął się z nagich ramion Białowłosej, a ona sama zupełnie tym faktem niewzruszona kroczyła znacznie już pewniej, ścierając dłonią kurz z wiekowych pamiątek i bogatych antyków.

Otarła materiałem swojej bluzki jeden z zakurzonych gramofonów, unosząc złote jego ramię, ułożyła nań wiolinowa płytę. Gdy tylko wprawiła czarny krążek w ruch, na sali rozbrzmiała ta sama melodia, którą w pokoju zmuszona była przerwać.

Piosenka o miłości pewnego pirata, miłości do zapomnianej już Bogini Calipso. Czarne serce.

Zamknęła oczy. Jakże cudowna, magiczna chwila. Wraz z pierwszymi krokami Zmiennokształtnej zatańczyły pozytywki, obracając magicznie delikatnymi porcelanowymi laleczkami.

Ton melodii na początku dość cichy wzbierał na sile, opowiadając swoją własną bolesną historię. Wraz z pieśnią i piruetami młodej Wadery, ożyło wnętrze sali- Sali Miliona Luster.

Tańczyła delikatnie stawiając każdy krok, na palcach przesuwając się po okręgu centrum placu. To na chwilę przystawała, kołysząc się na boki w miejscu, zaraz jednak, gdy melodia wzrastała słyszalnymi gdzieś w oddali grzmotami, wyobrażała sobie brutalny sztorm- wszystko to, co można było zawrzeć w tych kilku nutach...

Okręcała się dookoła własnej osi, swoją gracją nie ustępując niejednej baletnicy. Szyby niemalże drżały od linii skrzypiec, które swym cichym krzykiem, próbowały obudzić dawne duchy- przypomnieć zapomniane tragedie i wrócić miniony porządek upadłemu Byakko- Krainie Białego Tygrysa.

Jakże piękna chwila...


Pod wpływem działa mocy Elementu.
☯️
Aktualny wiek: 12 lat
☯️
Zdolności: Wszystkie, prócz pierwszej umiejętności "Utrata kontroli". Osłabienie pozostałych zdolności, włączając trudności przy transmutacji ciała, umiejętności posługiwania się, wskrzeszania z dłoni płomieni.
☯️
Wpływy: Brak wpływów Demonów.
☯️
Zaspokajanie głodu: sporadyczne w nikłych ilościach krwi.




Ostatnio zmieniony przez Okami dnia Czw Kwi 02, 2015 10:42 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xanxus


avatar


PisanieTemat: Re: Sala Lustrzana   Czw Kwi 02, 2015 4:40 pm

Spacerując po terenie instytutu łapał różnorakie zapachy. Chodził za nimi i nie raz zdarzyło się, że kręcił się w kółko. Jednak on tego nie dostrzegł. Stanął przed kolejnymi drzwiami. Jego nozdrza rozszerzyły się jakby rozpoznały osobę, do której on należy. W głowie panowała pustka. Otumaniony nieco działaniem narkotyku nie mógł sobie przypomnieć tej osoby. Nie zważając na kto znajduje się za drzwiami postanowił wejść do środka.

Środek sali dość niespotykany. Jako, że był minimalistą ogrom sali jaki i jej zdobienia nieco go przytłoczyły. Przyzwyczajony do skromnych pomieszczeń poczuł się jakby trafił gdzieś gdzie nie miał prawa przebywać. Minęła chwila a ten dalej wpatrywał się w jeden punkt. -Gramofon, który nie wydaje wydaje dźwięku?- pomyślał, po czym potrząsnął głową i już słyszał muzykę. Tak jak utwór dotarł do niego z opóźnieniem tak i nie dostrzegł od razu, któż to znajdował się w sali mimo iż wszedł tu właśnie za zapachem. Tańczyła... sama. Rozejrzał się, czy aby nie odbywa się jakaś lekcja, lecz poza nią nikogo tu nie było. Blada osóbka wywijała na parkiecie. Jako, że Xan był kompletnie zielony w tych sprawach to na wet nie wiedział, czy jakoś ten styl się nazywa. Trzasnął drzwiami dając znać, że znajduje się w środku. Lustra zatrzęsły się a on sam usiadł pod lustrem patrząc się na swoje odbicie. Ukradkiem zerkał na tancereczke. Nie chciał jej przerywać mimo iż pieprznął wcześniej drzwiami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Okami


avatar


PisanieTemat: Re: Sala Lustrzana   Czw Kwi 02, 2015 5:34 pm

Tańczyła całkowicie zatracając się w tejże chwili, gdy niespodziewanie usłyszała trzask ciężkich drewnianych drzwi. Odwróciła się gwałtownie, a drżenie pomieszczenia wywołane hałasem zamykanych drzwi, jednym drgnięciem zbiły ramię strojnego gramofonu z przewidywanej drogi i muzyka ucichła. Nieco zszokowana tak nagłym wtargnięciem kogoś obcego do sali... Zaraz, obcego? Czy aby na pewno...?

Wypuściła cicho powietrze z płuc nieco zdyszana emocjonalnym tańcem. Oczy Okami surowo błysnęły, gdy tylko dostrzegły zamyśloną męska postać- wszystko w kontraście z porcelanową, łagodna cerą nie było dość pospolitym widokiem.

Smukła, wysoka męska postać z początku mogła zdawać się zagubiona, po dłuższej chwili rozglądała się po pomieszczeniu, potrząsając przy tym głową. Zmiennokształtna stała nieruchomo, obserwując mimikę twarzy Nieznajomego. W tymże momencie została zauważona, z niepomijalnym opóźnieniem, ale co mogło być powodem owego roztargnienia? Osobnik nie wyglądał na przerażonego, a przecież uczucie nonkomfortu nie mogło oddziaływać na Jego postrzeganie w aż tak znaczącym stopniu.

Mężczyzna usiadł, co również nie uszło uwadze Białowłosej. Obróciła się jeszcze kilka razy, zgrabnie uskakując w stronę złotego gramofonu.

~Powinnam się Ciebie obawiać..?-cichy, jakby znajomy szept, rozbrzmiał w umyśle Nieznajomego.


Pod wpływem działa mocy Elementu.
☯️
Aktualny wiek: 12 lat
☯️
Zdolności: Wszystkie, prócz pierwszej umiejętności "Utrata kontroli". Osłabienie pozostałych zdolności, włączając trudności przy transmutacji ciała, umiejętności posługiwania się, wskrzeszania z dłoni płomieni.
☯️
Wpływy: Brak wpływów Demonów.
☯️
Zaspokajanie głodu: sporadyczne w nikłych ilościach krwi.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xanxus


avatar


PisanieTemat: Re: Sala Lustrzana   Czw Kwi 02, 2015 6:49 pm

Siedział tak wciąż wpatrując się w swoje odbicie. Nie miał zamiaru odwracać się do nieznajomej, jednak stało się coś czego nie znosił. Głos... w jego głowie czyjś głos. Otwartą dłonią uderzył w parkiet jakby miało to jakoś pomóc. Odwrócił głowę w jej stronę z wyrazem twarzy, który jednoznacznie dawał do zrozumienia, że coś mu się nie podoba.

-MAGIA!- krzyknął -Mówimy, nie czarujemy...- zaczął dłońmi naśladować otwierające się usta.

Nieznajoma zmierzała ku urządzeniu, które wydawało z siebie muzykę. Przyglądał się jej, czy aby nie ma w zanadrzu kolejnych sztuczek. Póki co wyglądało na to, że na tym się skończy. Odwrócił się w stronę lustra i ponownie spoglądał na swoje odbicie. Gdy tak siedział przypomniał sobie, że o coś go zapytała. Uśmiechnął się tak szeroko jak tylko mógł nieco odsłaniając zęby.

-Nie masz się czego obawiać. gee hee-  Składał to zdanie przez chwilę. Sprawdzając, czy aby wszystko jest tak jak być powinno i zastanawiając się, czy aby właśnie tego nie mówi osoba, której trzeba się obawiać. -To może być dziwne ale wydaje mi się, że już się spotkaliśmy.- Podjął po chwili milczenia. Mówił cicho tak jakby pod nosem, lecz wszystko mogła bardzo dobrze usłyszeć. -A ja nie zapominam raz spotkanych twarzy. hi hi hi- W głowie pojawiła się myśl, że może przeżyła spotkanie z Bigby'm.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Okami


avatar


PisanieTemat: Re: Sala Lustrzana   Czw Kwi 02, 2015 8:45 pm

Gdy tylko Mężczyzna się uniósł, przyłożyła palec do swych ust w geście uciszenia.

-Cisza wcale nie jest taka zła.-szepnęła i dopiero teraz mogłeś usłyszeć głos dziewczyny, nieco ochrypły, ale nadal nadzwyczajnie dźwięczny. Znów jakby z przyzwyczajenia odgarnęła do tyłu krótkie, marmurowe kosmki, opadające jej co chwile na oczy.

Dopiero teraz przyjrzała się obliczu nieznajomego, które smukły mężczyzna wraz z szerokim uśmiechem odkrył w całej swej okazałości. Tak, skądś zna te oczy. Kim mógł być owy młodzieniec?

-Mogę kontynuować..?
-powiedziała już głośniejszym, acz nadal życzliwym tonem, jedną ręką nastawiając gramofon. Kołysała się ledwo zauważalnie to w lewo to w prawo, delikatnie uśmiechając się w stronę osoby, której wzrok już kiedyś zdążyła poznać. Nawet po upewnieniu, jakże wiarygodnym upewnieniu xD, wolała pozostać ostrożna, oddaliła się znów w stronę centrum Sali.

-To może być dziwne ale wydaje mi się, że już się spotkaliśmy.

Ponownie odwróciła blade oblicze w stronę Mężczyzny. Obserwując Go tym uważniej, w końcu odpowiedziała.

-I ja już gdzieś.. -podniosła lewą rękę, spętaną do łokcia bandażami, przejeżdżając dłonią po swym policzku pod lewym okiem. -Już kiedyś widziałam te oczy.


Zaciekawiona, znów odwzajemniła uśmiech.


Pod wpływem działa mocy Elementu.
☯️
Aktualny wiek: 12 lat
☯️
Zdolności: Wszystkie, prócz pierwszej umiejętności "Utrata kontroli". Osłabienie pozostałych zdolności, włączając trudności przy transmutacji ciała, umiejętności posługiwania się, wskrzeszania z dłoni płomieni.
☯️
Wpływy: Brak wpływów Demonów.
☯️
Zaspokajanie głodu: sporadyczne w nikłych ilościach krwi.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xanxus


avatar


PisanieTemat: Re: Sala Lustrzana   Czw Kwi 02, 2015 9:31 pm

Zaciągnął się powietrzem gdy usłyszał głos i w lustrze dostrzegł, że wypowiadają to usta. Nic tak go nie uspokajało jak wydźwięk słów. Mógł słuchać i słuchać nie zawsze się z tego ucząc, lecz dla przyjemności.

-Cisza zwiastuje burze.- Uśmiechnął się szeroko, a świat zaczął zwalniać. Poczuł się zamulony i zaczął szukać woreczka po kiszeniach. -Tak, tak, nie przeszkadzaj sobie.- Rzucił i dostrzegł, że białowłosa przeszła na środek sali zapewne gotowa do wznowienia tańca. Ten natomiast krzątał się w miejscu i nie wiedział w co ma ręce włożyć.

-Nie wiem jak to zrobiłaś, że tu wciąż jesteś. Magia zapewne! Zgadza się? Kolejny cudak, który miesza w głowach! Zgadza się?- Wyciągnął nóż z but i naciął ukrytą kieszeń w pelerynie, po czym wyciągnął z niej foliową torebeczkę z białym proszkiem. -Boli i to bardzo.- posmutniał nieco patrząc na woreczek.

Wzrok skierował na dziewczynę, która lada moment miała wrócić to tańca. Dojrzał jej uśmiech, po czym uderzyła go kolejna fala zejścia. Za dużo tego jak na jeden dzień a ten miał jeszcze trochę potrwać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Okami


avatar


PisanieTemat: Re: Sala Lustrzana   Czw Kwi 02, 2015 9:44 pm

-Ale po burzy zawsze wychodzi słońce. -szepnęła kojąco, wciąż obserwując Mężczyznę. Już miała wrócić do tańca, ale coś znów kazało jej się odwrócić. Niedługo potem nastąpiła seria dziwnych- jak dla niej- czynności Czarnowłosego.

Dostrzegła Jego mętny wzrok i zbyt rzucający się grymas na gładkiej twarzy, nieskalanym obliczu może oprócz kilku znaczących blizn. On coś mówił, stale coś mówił. Unosił głos, to znowu spuszczał na tonie. Można było porównać to do bełkotu człowieka ogarniętego senną wizją czy też lunatyka. Choć może po prostu był pijany..?

Muzyka nie zaczęła grać, jeszcze nie zaczęła grać. Zaniepokojona, powolnym krokiem, tak by mógł dostrzec jak się zbliża i ewentualnie zareagować, zmiennokształtna podeszła w stronę roztargnionego Towarzysza. W tym tez momencie dostrzegła w Jego dłoniach biały proszek, zajmujący całą saszetkę. Nie wiedziała co to jest, bo też nigdy nie miała z tym styczności.

-To lekarstwa..?-mówiła spokojnym tonem, a gdy już podeszła bliżej na kilka metrów- ukucnęła chcąc się przyjrzeć.

-Coś Ci dolega?


Pod wpływem działa mocy Elementu.
☯️
Aktualny wiek: 12 lat
☯️
Zdolności: Wszystkie, prócz pierwszej umiejętności "Utrata kontroli". Osłabienie pozostałych zdolności, włączając trudności przy transmutacji ciała, umiejętności posługiwania się, wskrzeszania z dłoni płomieni.
☯️
Wpływy: Brak wpływów Demonów.
☯️
Zaspokajanie głodu: sporadyczne w nikłych ilościach krwi.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xanxus


avatar


PisanieTemat: Re: Sala Lustrzana   Czw Kwi 02, 2015 10:25 pm

Słysząc jej głos za plecami energicznie odchylił głowę do tyłu. Cala sala wraz z dziewczyną stanęła do góry nogami. Stała w znacznym odstępie i najwidoczniej chciała zachować jakąś bezpieczną przestrzeń. Podniósł się i wolnym krokiem ruszył w stronę okien.

-Bezsenność.- Odpowiedział krótko śmiejąc się przy tym do rozpuku. -Ty to już jednak wiesz.- Szarpał się z oknem bo te nie chciało się otworzyć. Gdy już mu si udało usiadł pod nim i otworzył torebeczkę, którą po chwili zamknął i schował do kieszeni. -Ty wiesz kim jestem, ja ciebie nie pamiętam. Bawisz się w coś, czy jak?- Przyzwyczajony do tego, że najczęściej jego przeciwnicy po nocnych spotkaniach ginęli a ci nieliczni najczęściej uciekali bądź trzymali się od niego z daleka. Ona natomiast stała w jednym pomieszczeniu z nim i jeszcze do tego okazuje mu zainteresowanie. Spoglądał na nią pytająco nie ukrywając. A wyraz jego twarzy zaczął powracać do wyjściowego. Przymrużone i podkrążone oczy. Wzrok posępny i jakby cała jego radość z życia znikła w przeciągu kilku sekund. Spoglądał już na nią nie pytająco, lecz żądając odpowiedzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Okami


avatar


PisanieTemat: Re: Sala Lustrzana   Czw Kwi 02, 2015 10:41 pm

Na słowa Mężczyzny o bezsenności spoważniała. O nie... Bynajmniej nie wyglądało to jak proszki na sen. Postanowiła jednak ten temat pominąć.

Przez krótką chwilę, nadal siedząc na podłodze obserwowała walkę Nieznajomego z oknem, co też wywołało cichy śmiech, wydobywający się z drobnych szkarłatnych ust.

-Ty wiesz kim jestem, ja ciebie nie pamiętam. Bawisz się w coś, czy jak?

Uśmiechnęła się zadziornie na jedno słowo jakim była "zabawa". Przechyliła głowę na bok, uśmiechając się lewostronnie i tym samym wstając przechodząc z powrotem na środek parkietu z ciemnego drewna.

Odwróciła się do Mężczyzny plecami.

-Przecież to Ty trafiłeś tu na mnie. Jakże, więc ja mam Ciebie śledzić..?
- z oddali dobiegł kobiecy głos. Okami wystawiła prawą rękę na bok, wskazując na gramofon.

Dłoń w mgnieniu oka od dłoni po sam łokieć pokryła się płomieniami, ale dziwnym trafem skóra pozostała nienaruszona. Ogniste jęzory coraz łapczywiej wypełzały z prawej dłoni Kunoichi. Koło narzędzia do odtwarzania wiolinowych płyt, strzeliło kilka iskier, swoją energią spychając ramię odtwarzacza na właściwy tor.

Strzepnęła ręką i jednym stanowczym gestem ugasiła szkarłatny ogień. Uniosła obie ręce i znów zaczęła poruszać się w rytm pięknej melodii z niedostrzegalną wcześniej gracją.

Pirate Love song- "Black Heart".

[Umiejętność: Dotyk Feniksa, Następne użycie: za 5 postów]


Pod wpływem działa mocy Elementu.
☯️
Aktualny wiek: 12 lat
☯️
Zdolności: Wszystkie, prócz pierwszej umiejętności "Utrata kontroli". Osłabienie pozostałych zdolności, włączając trudności przy transmutacji ciała, umiejętności posługiwania się, wskrzeszania z dłoni płomieni.
☯️
Wpływy: Brak wpływów Demonów.
☯️
Zaspokajanie głodu: sporadyczne w nikłych ilościach krwi.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xanxus


avatar


PisanieTemat: Re: Sala Lustrzana   Czw Kwi 02, 2015 11:16 pm

Cóż to prawda, że przyszedł tu za jej zapachem, lecz faktu to nie zmienia, że ona tak spokojnie sobie z nim rozmawia. Może dała Xanowi popalić i to właśnie stąd zaschnięta plama krwi na jego brzuchu. Możliwe, że go do czegoś wykorzystuje skoro potrafi korzystać z telepatii. Pytania i pytania rodziły się w głowie wilkołaka. Natomiast dziewczyna nie odpowiedziała na jego pytanie.

W jednej chwili najprawdziwszy ogień pokrył dłoń tancereczki, po czym muzyka zaczęła wydobywać się z urządzenia. Kątem oka dostrzegł rozbłyski koło gramofonu. Czary, najprawdziwsze czary. Zaciekawiło go to nieco, lecz nie dał po sobie tego poznać. Rozsiadł się wygodnie pod oknem wpatrując się w dziewczynę, która w końcu postanowiła kontynuować swój pokaz.

Siedział tak przez dłuższą chwilę nie odrywając wzroku. W końcu nie codziennie widział jak ktoś tańcuje. W wiosce, w której się zatrzymał to i owszem tańczyli ale zupełnie inaczej. Tam były podskoki i wszystko było żywsze. tu stonowane i nie wyglądało na to by coś miało się zmienić. Wyciągnął swój srebrny nóż i zaczął nim dłubać w zębach. Gdy skończył rzucił nożem w stronę dziewczyny celując w jej klatkę piersiową.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Okami


avatar


PisanieTemat: Re: Sala Lustrzana   Pią Kwi 03, 2015 12:16 am

Cały czas ją obserwował. Czuła na sobie Jego lustrujący wzrok, a to niedobrze. Zatracając się w coraz to nowszych i efektowniejszych obrotach, starała się mimo wszystko nie zatracić czujności. Poruszała się na tyle swobodnie i płynnie, że niesłyszalne były jakiekolwiek kroki Białowłosej. Im dłużej tańczyła, tym większa niepewność wzbierała w jej umyśle.

~Uważaj..-otworzyła jaskrawe od krwistego koloru oczyska, jednym gwałtownym ruchem, uskakując w bok przed nożem. Wygięła ciało na tyle, że ostrze noża świsnęło groźnie koło piersi Kobiety, nie naruszając jednak ani ciała ani materiału.

Odwróciła się z widocznie zagniewaną miną, a szkarłatny błysk jej oczu był ostatnim, co Nieznajomy zobaczył przed utratą wzroku.

Wszystko dookoła spłonęło, blaskiem rozszalałych płomieni zmuszając Cię do chwilowego zamknięcia oczu lub choć dłuższego mrugnięcia. Gdy je otworzyłeś nie widziałeś już nic. Słyszałeś jedynie zbliżające się kroki, choć bardzo ciche, gdyż nawet przy tańcu stąpanie Okami było trudne do wychwycenia. Ewentualnie zapach. Zapach lasu po deszczu, tych wszystkich łąk i polan, których szmaragd od zawsze uspokajał Waderę o marmurowym futrze.

-Nie podnoś na mnie ręki. Nigdy więcej.
-szepnęła chłodno, a głos jej doszedł do Towarzysza z każdej możliwej strony, nie pozwalając ustalić swojego źródła.

Nie słyszałeś już muzyki, w Twoim umyśle rozbrzmiewały tylko i wyłącznie odgłosy stawianych kroków. Powtarzające się dźwięki o podobnym tonie potrafiły doprowadzić do obłędu, zwłaszcza, że dochodziły z jednej strony- ucichały- i zaraz zachodziły Cię pod zupełnie innym kątem. Zmiennokształtna wpatrywała się w Nieznajomą postać z bezpiecznej odległości, a oczy jej płonęły pod wpływem techniki.

Głos kobiety ucichł. Słyszałeś tylko kroki.

[Umiejętność: Iluzja, W trakcie, Długość działania: 2 posty]


Pod wpływem działa mocy Elementu.
☯️
Aktualny wiek: 12 lat
☯️
Zdolności: Wszystkie, prócz pierwszej umiejętności "Utrata kontroli". Osłabienie pozostałych zdolności, włączając trudności przy transmutacji ciała, umiejętności posługiwania się, wskrzeszania z dłoni płomieni.
☯️
Wpływy: Brak wpływów Demonów.
☯️
Zaspokajanie głodu: sporadyczne w nikłych ilościach krwi.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xanxus


avatar


PisanieTemat: Re: Sala Lustrzana   Pią Kwi 03, 2015 3:15 pm

-Zwinna z ciebie bestia nie ma co.- mówił do niej gdy miał jeszcze zamknięte oczy. -Ale strasznie łatwo cię sprowokować.- Zaśmiał się i wstał otrzepując spodnie mając wciąż zamknięte oczy. Gdy je otworzył przez chwile sądził, że wciąż ma je zamknięta gdyż wciąż widział czerń. Zaczął chichotać przybierając przy tym minę dość nietęgą. Nerwowo zaczął dotykać oczu i otwierać na siłę powieki. Zaklął pod nosem, po czym zaczął krzątać się w miejscu. Głos nieznajomej dotarł do neigo, lecz nie wiedział, z której strony.

-Świetne sztuczki pokazujesz naprawdę ale może już dość, co?- Mówił zdenerwowany rozkładając przed sobą ręce w geście zachęcenia jej do przerwania czarów. -Przecie tylko miernota mogłaby nie uniknąć tego noża, prawda? Więc po co od razu sięgać po takie środki.- Próbował zachować spokój, lecz widać było, że tak nie jest. Reagował na to wszystko bardzo poważnie. Nienawidził istot, które posługiwały się takimi sztuczkami gdyż mieli nad nim przewagę. On prosty chłopak bez jakichś wielkich zdolności miał się z czymś takim równać?

Stanął w bezruchu i zaczął nerwowo się podśmiewywać, po czym zaczęły mu się trząść kolana. Dziewczyna znów to zrobiła. Mimo tego że już zwracał na to uwagę. Odgłos kroków w jego głowie.

-Zabije cię.- rzucił przed siebie, po czym wstał i wolnym krokiem zaczął kroczyć naprzód. W głowie wciąż słyszał kroki. Próbował kierować się w kierunku, z którego dochodzą nie wiedząc, że to i tak nic nie da. -Zabije cię.- Powtarzał to wielokrotnie wciąż błąkając się w ciemnościach. -Niech no tylko cię znajdę.- Uśmiech pojawił się na jego twarzy nieco zwariowany ale zawsze. Wzbierał w nim złość a to nigdy się dobrze nie kończyło. -Burza nadchodzi...-
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Okami


avatar


PisanieTemat: Re: Sala Lustrzana   Pią Kwi 03, 2015 4:27 pm

-Nigdy więcej nie podnoś na mnie ręki.

Powtórzyła dosadnie, materialny głos kobiety dochodził zza pleców Mężczyzny. Oddech Zmiennokształtnej na Jego karku. Przynajmniej tak mogło się wydawać- czarna magia, wykańczającej psychikę iluzji.

-Ale strasznie łatwo cię sprowokować.-wciąż oślepiony Mężczyzna, krzątał się w miejscu- stawiając kroki w kilku kierunkach, jakby próbował zlokalizować źródło głosu.

-Nie należę do najufniejszych osób, a nie mogłam mieć pewności, że w ślad za jednym nożem nie polecą kolejne. -usiadła na środku sali, zagarniając dłonią srebrny nóż nieznanego Mężczyzny. Wycelowała w Nieznajomego, chcąc w tejże chwili podejść do Niego i uraczyć go Jego własnym ostrzem.

Myśli te jednak szybko minęły, a ona sama tylko westchnęła. Zakryła dłonią jedno oko, częściowo nie mogąc już kontrolować swojej techniki. W chwili, gdy specjalnie przysłoniła lewy policzek kroki ucichły. Wreszcie mogłeś się skupić, choć nieprzejednana ciemność nadal trawiła wszystko dookoła.

-A więc znów będę zmuszona przed Tobą uciekać.
- Otarła ostrze o skrawek swojej bluzki i odłożyła na bok.

Nadal wpatrując się w postać błądzącego Towarzysza, przesunęła dłoń na prawe oko, teraz z kolei te całkowicie zasłaniając.

Opuściła rękę na kolano, siedząc po turecku, oparła łokieć o kolano i wsparła na niej skroń. Wszystko dookoła zaczęło się rozjaśniać i z zamglonego obrazu z każdą chwilą zyskiwało na ostrości. Dostrzegłeś, że znajdujesz się na końcu sali, obok drzwi, a ona- tak jak na początku- siedziała w centrum placu.

Posmutniała wyraźnie, jednak sam nie wiedziałeś jakiej magii możesz oczekiwać, gdy znów zrobisz coś równie nietaktownego jak rzucenie nożem w obcą sobie osobę.

To właśnie pogróżki Nieznajomego sprawiły jej taki zawód. Wysłuchała ich, patrząc gdzieś w dal.

-Burza trwa już od dawna. Tak bardzo chciałabym zobaczyć pierwsze promyki słońca. -zwróciła się szeptem w stronę Mężczyzny, będąc gotową jednak podjąć unik czy kontratak.


Pod wpływem działa mocy Elementu.
☯️
Aktualny wiek: 12 lat
☯️
Zdolności: Wszystkie, prócz pierwszej umiejętności "Utrata kontroli". Osłabienie pozostałych zdolności, włączając trudności przy transmutacji ciała, umiejętności posługiwania się, wskrzeszania z dłoni płomieni.
☯️
Wpływy: Brak wpływów Demonów.
☯️
Zaspokajanie głodu: sporadyczne w nikłych ilościach krwi.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Okami


avatar


PisanieTemat: Re: Sala Lustrzana   Sro Kwi 08, 2015 11:16 pm

Mężczyzna nie zareagował. Wiedziała, że stopniowo odzyskiwał wzrok, ale też chyba nie miała zamiaru czekać na całkowite przebudzenie Nieznanego. Chyba taki jej los. Nigdzie nie może na dłużej zagrzać miejsca. Musi być na tyle zmienna, by utrzymać tę chłodną aurę dookoła swego wątłego, ludzkiego ciała.

Jak dobrze, że czasami można na chwilę zapomnieć się i zatracić w chwili takiej jak ta. Jednym ruchem uniosła się pod postacią feniksa w górę i wyleciała przez uchylone ręką nieznanego Mężczyzny okno. Była już na zewnątrz, jednak coś znów sprowadziło ją na ziemię.

Spadła z kilku metrów na trawę, kucając by zamortyzować siłę niespodziewanego upadku. Wstała, rozglądając się nerwowo, czy aby nikt jej nie obserwuje. Od ostatniego czasu czyniła to wręcz odruchowo, maniakalnie, żyjąc w dziwnym przeczuciu- nieopisanym strachu. A przecież nadchodziła wiosna..

Zupełnie jak pisklę, które próbuje wzlecieć, jednak coś uparcie trzyma go na uwięzi. Zupełnie jak łańcuch na szyi udręczonego kundla, mającego jeszcze resztki nadziei, nikłe pragnienia przywrócenia swej dawnej wolności.

Zachwiała się widocznie, nachylając się i opierając dla równowagi białą dłoń o mury równie jasnego budynku.

"Im bliżej drzwi tym przyjemniej, tym bardziej słodko- wyobrażenia walki, strachu ofiar, polowania. Zamknęła oczy, delikatnie się przy tym uśmiechając. Uwielbiała te stany, gdy obawa ustępowała miejsca temu pociągającemu, obezwładniającemu uczuciu.. Szaleństwu."

Oparła się w końcu całkiem o ścianę, zwieszając głowę oraz przez chwilę widocznie głęboko i wręcz regulaminowo oddychając, by wrócić do poprzedniego stanu i przypomnieć sobie powód, przez który była zmuszona opuścić jasny, monumentalny budynek.

Jeszcze kilka głębszych oddechów- cisza. Długi przerywany wydech, towarzyszący narastającej od nowa gorączce.

-Eensaamie, tak szybko..?-
jęknęła szeptem, by nie poruszyć zbytnio obolałej głowy chrypą swojego ciężkiego głosu.

Odeszła od budynku, łapiąc co chwile równowagę. Gdy była pewna, że nie wywróci się na prostej drodze, poczęła stawiać powolne kroki w stronę centrum i tymże najbliższej karczmy. A kto wie... Może Falcon Eye jeszcze przetrwało?

zt


Pod wpływem działa mocy Elementu.
☯️
Aktualny wiek: 12 lat
☯️
Zdolności: Wszystkie, prócz pierwszej umiejętności "Utrata kontroli". Osłabienie pozostałych zdolności, włączając trudności przy transmutacji ciała, umiejętności posługiwania się, wskrzeszania z dłoni płomieni.
☯️
Wpływy: Brak wpływów Demonów.
☯️
Zaspokajanie głodu: sporadyczne w nikłych ilościach krwi.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość

Gość



PisanieTemat: Re: Sala Lustrzana   Pon Gru 21, 2015 9:32 pm

Miecz przewieszony przez plecy, zawsze jej towarzyszył. I tym razem nie było inaczej, kiedy weszła do Lustrzanej Sali pewnym, energicznym krokiem. Ubrana w swój zwyczajowy strój - białą koszulę o luźnych rękawach i głębokim dekolcie i obcisłych, skórzanych spodniach. Taki strój raczej średnio pasował do miejsca takiego jak to. Właściwie ona sama raczej średnio pasowała do tego miejsca. Co więc tutaj robiła? Właściwie sama nie wiedziała. Może po prostu miała ochotę zobaczyć coś ładnego. Albo po prostu potrzebowała jakiejś odmiany. Jednak już po kilku minutach stwierdziła, że jednak woli otwarte błękitne niebo, bądź świeże leśne powietrze. Ale została jeszcze na moment nieco znudzonym spojrzeniem "podziwiając" cenne przedmioty z minionych czasów.
Powrót do góry Go down
Halle


avatar


PisanieTemat: Re: Sala Lustrzana   Wto Gru 22, 2015 8:41 am

Minione czasy przyciągnęły tutaj także i Halle. Zimne, szare oczy rudowłosej anielicy prześlizgnęły się obojętnie po korytarzach Instytutu, jakby sprawdzając, ile z tego, co zapamiętała, ocalało. Prychnęła z pogardą. Kruchość i żałosna słabość wyznacznikiem nowej mody - na bogów, nigdy nie sądziła, że będzie musiała tu wrócić. Lustra kojarzyły jej się z odbijaniem prawdy, a jednocześnie ze słabością. Jak łatwo byłoby jej teraz pieprznąć czymkolwiek w te cholerne lustra i je zbić...!
Mimo wszystko nie zrobiła tego. Wyczuwanie śmiertelnej energii było proste, tak więc Halle bez większego problemu wychwyciła obecność obcej osoby z gatunku ludzkiego w Sali Lustrzanej. Owszem, była tu nieznana kobieta - chociaż z drugiej strony kojarzyła ją...Skąd? No skądś, tego miecza się nie zapomina. Najemnicy tacy jak ona mają pamięć do broni, z którą się stykają w walce, twarze przeciwników znikają gdzieś w otchłaniach zapomnienia z chwilą, gdy sprawnie wymierzone ostrze odcina im głowy lub przeszywa serce na wylot...Uśmiechnęła się - nie był to miły uśmiech, wyglądała pewnie teraz trochę jak wampir, co przed chwilą starł krew z ust po udanym posiłku. Nie wierzyła, że wraca tutaj po całym tym czasie, w jakim zdołała zatrzeć pamięć o...

Bogowie, gdy chcą kogoś ukarać, najpierw zsyłają  myśli i pamięć.
Prawda?...


-Odniosłam wrażenie , że nie jestem tu sama. Jak widać, nie myliłam się -  spokojny, neutralny ton Upadłej brzmiał nawet przyjaźnie. Szare tęczówki lśniły spokojną rozwagą, neutralnym zastanowieniem. Kto wie, może ta śmiertelniczka okaże się ciekawsza niż sądziła? Byakko nauczyło ją, by nie osądzać nikogo po okładce - głupie dziecko mogło być psychopatą, okrutny wampir dobrym przyjacielem, mroczny wilk najlepszym Towarzyszem, jakiego mogła sobie wyobrazić...Znowu się uśmiechnęła.
ochotę na małą przechadzkę i rozmowę?- spytała. -Podejrzewam, że możemy się sobie przydać, choć nie oczekuję niesamowitej przyjaźni. Nie wbijam noża w plecy swoim nowym znajomym.
Wzruszyła ramionami, jakby to należało do rzeczy, i podeszła do drzwi. Jeśli dziewczyna podejdzie do niej, zareaguje jakoś, powie jej prawdę. Jeśli zaś nie...cóż, gdy przyjdzie lepszy czas, na pewno nawiążą kontakt.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Biały Tygrys


avatar


PisanieTemat: Re: Sala Lustrzana   Sro Mar 30, 2016 7:24 pm

W jednej chwili ze wszelkich staroci, czy to wiekowych gramofonów czy pięknych, choć zakurzonych pozytywek, wystrzeliła w górę energia, mogąca być widziana przez ludzkie oczy jako dziwna mieniąca się odcieniami malachitu gra świateł.

Żyjący Duch Byakko był zawsze obecny, a teraz, gdy Wiosna próbowała ubierać drzewa w róż i fiolet, ze wzmożoną siłą wydobył się na zewnątrz szczelinami w oknach, szparami pod drzwiami, by obudzić swe dzieci- mieszkańców o szlachetnej krwi Białego Tygrysa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Sala Lustrzana   

Powrót do góry Go down
 

Sala Lustrzana

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Sala lustrzana
» Sala Wejściowa
» Sala Przyszłości
» Kosmiczna sala
» Sala treningowa

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Byakko :: Byakko :: Sala lustrzana-